Adam Małysz zajął drugie miejsce w konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Oslo. Polak awansował na podium z 13. miejsca po pierwszej serii dzięki najdłuższej próbie w finale - 136,5 m. Wygrał prowadzący na półmetku Szwajcar Simon Ammann.

Ammann w drugiej serii wylądował na 124,5 m, ale jego przewaga po pierwszej serii nad Polakiem wynosząca prawie 25 pkt, pozwoliła mu zwyciężyć w konkursie kończącym sezon 2009/2010 Pucharu Świata. Szwajcar triumf w klasyfikacji generalnej PŚ zapewnił sobie już w piątek, po wygranym konkursie w Lillehammer.

Konkurs w Oslo był ostatnią w tym sezonie szansą Małysza na pierwsze od prawie trzech lat zwycięstwo w PŚ. Na nowej skoczni w Holmenkollen bardzo dobrze spisywał się na treningach, ale konkurs zaczął się dla niego źle.

Przed jego skokiem w pierwszej serii sędziowie po raz trzeci obniżyli rozbieg, a Polak musiał trzykrotnie siadać na belce, gdyż nie mógł rozpocząć próby z powodu zbyt silnego wiatru. W końcu wypuszczający zawodników Miran Tepes zapalił zielone światło, ale warunki w jakich zgodził się na start Małysza były złe.

Zbyt silny, niekorzystny wiatr spowodował, że dwukrotny srebrny medalista olimpijski wylądował na 128,5 m i po swojej próbie był 9. Skaczący po nim Austriak Andreas Kofler miał o wiele lepsze warunki i wylądował 11 metrów dalej, ustanawiając rekord skoczni. Po pierwszej serii prowadził jednak Ammann, który choć uzyskał cztery metry mniej, to nadrobił punktami "za warunki".

W drugiej serii Małysz udowodnił, że 128,5 m w pierwszej było tylko wypadkiem przy pracy. Osiągnął 136,5 m, pozdrowił wiwatujący tłum kibiców z Polski i spokojnie czekał na rozwój wypadków. Kolejnych jedenastu skoczków nie potrafiło dolecieć do granicy 130 m i lider pozostawał ten sam.

Skaczący jako ostatni Ammann uzyskał 124,5 m, ale dzięki przewadze z pierwszej serii wygrał. Małysz po raz piąty z rzędu stanął na podium zawodów PŚ (cztery razy był drugi i raz trzeci). W każdym z tych konkursów triumfował Szwajcar.

Ostatnim akordem tego sezonu będą mistrzostwa świata w lotach, które za tydzień odbędą się w słoweńskiej Planicy.