Jak powiedział, kształt przypominający poszukiwany samochód zobaczyła w Narwi z powietrza załoga śmigłowca Straży Granicznej. Obecni na miejscu czekają na przybycie policyjnych techników, którzy muszą zabezpieczyć ślady. Czekają też na amfibię, by podpłynąć do znalezionego obiektu, znajdującego się pod wodą.
Do tego czasu, jak zaznaczył Baranowski, nie można ostatecznie potwierdzić, że to poszukiwany samochód. Nie wiadomo też, czy w środku są ciała poszukiwanych mężczyzn. Zaznaczył, że teren przy rzece jest trudnodostępny, są tam trzcinowiska. Źródła w Straży Granicznej podają, że auto leży podwoziem do góry.
Mężczyźni, młodzi geolodzy, zaginęli w nocy z piątku na sobotę. Wyjechali samochodem z miejsca zakwaterowania w Rzędzianach. Jechali czarnym terenowym nissanem patrolem. Auto w części ładunkowej miało zamontowaną charakterystyczną wiertnicę.