Wcale nie jest pewne, że Barbara Blida popełniła samobójstwo. Jej broń mogła wypalić podczas szamotaniny z agentką ABW. Sejmowa komisja śledcza zastanawia się, że może właśnie dlatego ktoś starł z rewolweru odciski palców - pisze "Gazeta Wyborcza".
Komisja otrzyma niedługo kryminalistyczną ekspertyzę, w której kwestia zatartych śladów będzie jednym z głównych punktów.
Z ujawnionych dotąd materiałów wynika, że zniknięcie odcisków zostało zlekceważone przez łódzką prokuraturę, która prowadzi śledztwo już ponad dwa lata.
Więcej o tym we wtorkowej "GW".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu