Posłowie Koalicji Obywatelskiej zainstalowali w czwartek na pulpitach flagi Polski i Unii Europejskiej. Jak podkreślają, chcą pokazać, że Polska jest w UE. PiS sugeruje wsparcie dla premiera w negocjacjach w sprawie unijnego budżetu.

Poseł PiS Łukasz Schreiber, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów, opisał całą sytuację na Twitterze. "Opozycja na głosowania +przystroiła+ salę plenarną Sejmu RP. Jak rozumiem chcą okazać wsparcie Premierowi Mateuszowi Morawieckiego, który walczy dziś na Radzie Europejskiej o interes Polski. To miłe" - napisał.

Jak poinformował PAP wiceszef klubu KO Sławomir Nitras, flagi mają charakter symboliczny. "Chcieliśmy pokazać, że Polska jest w Unii i nie chcemy, żeby bieżąca polityka i jakieś rozgrywki wewnętrzne w PiS-ie podważały naszą obecność w Unii" - powiedział.

"Są poważne siły, które być może są marginalnie społeczne, ale mają gigantyczne możliwości finansowe i wielką władzę, które w sposób systematyczny wyprowadzają nas z Unii i ten proces trzeba zatrzymać" - powiedział Nitras.

Reklama

W Brukseli w czwartek po południu rozpoczął się unijny szczyt. Przywódcy przylecieli do stolicy Belgii, by m.in. spróbować znaleźć kompromis w sprawie budżetu UE i rozmawiać o celach klimatycznych. Polskę reprezentuje premier Mateusz Morawiecki.

Kolejny wieloletni budżetu UE oraz fundusz odbudowy to razem 1,8 bln euro, z czego 750 mld to wartość funduszu odbudowy. Z budżetem związane jest rozporządzenie dotyczące mechanizmu powiązania dostępu do środków unijnych z przestrzeganiem zasad praworządności, któremu sprzeciwiły się Polska i Węgry.

W środę na spotkaniu ambasadorów państw UE została przedstawiona propozycja kompromisu, wypracowana podczas konsultacji w Warszawie, Berlinie, Budapeszcie i Brukseli. W jednym z punktów tej propozycji zawarto stwierdzenie, że "samo ustalenie, że doszło do naruszenia zasady państwa prawnego, nie wystarczy do uruchomienia mechanizmu".

Premier Mateusz Morawiecki przed rozpoczęciem szczytu zapewnił, że chce, aby unijny budżet został uruchomiony jak najszybciej, zastrzegł jednak, że Polska nie odejdzie od obrony swoich interesów, i będzie się starała zagwarantować je poprzez maksymalną pewność określeń w konkluzjach wytycznych dla Komisji Europejskiej. Szef polskiego rządu poinformował, że Polska oczekuje, że w konkluzjach Rady Europejskiej znajdzie się rozdzielenie kontroli budżetu i zapobiegania korupcji od kwestii praworządności.