Sytuacja wokół opozycjonisty Aleksieja Nawalnego nie powinna wpłynąć na projekt Nord Stream 2 - powiedział we wtorek wiceszef MSZ Rosji Aleksandr Gruszko. Zarzucił Stanom Zjednoczonym, że w sposób systemowy zwalczają ten projekt.

"Słyszymy oświadczenia, które są teraz wypowiadane. Jednak nasze stanowisko jest dobrze znane. To jest projekt komercyjny" - powiedział Gruszko dziennikarzom w Nikozji na Cyprze.

Wiceszef MSZ zapewnił, że projekt "tworzy płaszczyznę do rozwoju współpracy gospodarczej". Dodał, że zdaniem Rosji te właśnie interesy powinny ostatecznie przeważyć.

Reklama

Komentując słowa prezydenta USA Donalda Trumpa o tym, że gazociąg nie powinien powstać, Gruszko ocenił, że Stany Zjednoczone "konsekwentnie i systemowo" zwalczają Nord Stream 2.

Trump oświadczył w poniedziałek, że gazociąg Nord Stream 2 nie powinien zostać ukończony. Skrytykował sytuację, w której Berlin zawiera umowę dotyczącą gazociągu z Moskwą, a Stany Zjednoczone "chronią Niemcy przed Rosją".

Jednocześnie w Niemczech rośnie presja na kanclerz Angelę Merkel w sprawie zaniechania projektu Nord Stream 2. Powodem takich apeli jest potwierdzenie przez rząd Niemiec, że Nawalny, jeden z liderów opozycji antykremlowskiej, stał się ofiarą "próby zabójstwa przez otrucie".

Nord Stream 2 jest gotowy w 94 proc., ale od grudnia ubiegłego roku nie prowadzi się przy nim żadnych prac. Z łącznie 2460 km tworzących go rur trzeba ułożyć jeszcze 150 km, w tym 120 km na akwenach duńskich i 30 km na niemieckich.