Szumowski, pytany na konferencji prasowej w Warszawie o skargi szpitali o środki na dodatkowe etaty, przypomniał, że dopłaty dotyczą szpitali jednoimiennych – tam, gdzie był zakaz pracy w wielu miejscach i tego personelu.

"Tam już Narodowy Fundusz Zdrowia podpisuje umowy bezpośrednio z dyrektorami szpitali" – powiedział. Nie dotyczy to szpitali wieloimiennych, bo tam z zasady nie było tego zakazu pracy w wielu miejscach.

Podkreślił, że pieniądze, które poszły do szpitali jednoimiennych, które już otrzymały za gotowość oraz za przyjęcie pacjentów, były, jak na standardy ryczałtów, bardzo wysokie.

Reklama

Powiedział, że w środę zapadła decyzja o zwiększeniu ryczałtów dla szpitali powiatowych, które najbardziej zostały dotknięte epidemią – była w nich największa redukcja działalności.

Powiedział, że najbliższe miesiące, pół roku, mogą być trudne dla służby zdrowia, ale jest przekonany, że sektor wyjdzie z tego w sposób korzystny dla wszystkich pacjentów dzięki zagwarantowanym 6-procentowym nakładom.(PAP)

Autor: Aleksander Główczewski