Postępujące ocieplenie klimatu sprawia, że państwa arktyczne coraz uważniej patrzą na ten rejon świata. Jako pierwsza na jego podbój ruszyła Rosja, która może najwięcej skorzystać na otwarciu Północnej Drogi Morskiej. Aby zabezpieczyć swoje przyszłe interesy gospodarcze i energetyczne, już wzmocniła obecność wojskową w regionie.
Gra o Królestwo Północy
Za sprawą ocieplenia klimatu rola Arktyki dla światowej gospodarki i bezpieczeństwa będzie w najbliższych latach rosnąć. Dzięki otwarciu Północnej Drogi Morskiej żegluga z Europy do Azji stanie się o jedną trzecią krótsza od obecnie wykorzystywanego szlaku przez Kanał Sueski. Pojawią się też nowe możliwości wydobywania surowców naturalnych, głównie ropy i gazu, z szelfu kontynentalnego. Problem polega jednak na tym, że jak dotąd państwa regionu nie uregulowały jego statusu.
Nie rozstrzygnięto, czy Arktykę należy traktować jako morze pełne, co oznacza wolność żeglugi, czy akwen podzielony na strefy ekonomiczne państw sąsiadujących. Co więcej, ich granice budzą dużo kontrowersji, a poszczególne państwa, w tym Rosja, prowadzą badania geologiczne mające na celu udowodnienie swoich praw do jak największej części tego terytorium. Ponadto, zgodnie z traktatem spitsbergeńskim (znanym także jako paryski) z 1920 r. państwa sygnatariusze, w tym Polska, mają równe prawo do korzystania z jego zasobów naturalnych i prowadzenia tam badań naukowych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.