Centrum Informacyjne Sejmu poinformowało w sobotę, że dodatkowy mandat przypadający Polsce w Parlamencie Europejskim po brexicie obejmie poseł PiS Dominik Tarczyński. Decyzję w tej sprawie podjęła marszałek Elżbieta Witek.

Gosek startował w ubiegłorocznych wyborach do Sejmu z listy Komitetu Wyborczego Prawa i Sprawiedliwości w województwie świętokrzyskim. Otrzymał największą liczbę głosów (4621) spośród kandydatów ugrupowania, którzy nie weszli do parlamentu. Polityk Solidarnej Polski powiedział PAP, że jest gotów do objęcia mandatu posła po Tarczyńskim.

„Kandydowałem do polskiego Sejmu po to, żeby w razie wyboru, którego dokonują mieszkańcy regionu świętokrzyskiego, reprezentować wyborców, którzy zdecydowali się na mnie oddać swój głos. Dlatego jest oczywiste, że obejmę ten mandat. To nie budzi żadnych wątpliwości. Nie mam żadnych rozterek w tym temacie” – zadeklarował Gosek, który nie ukrywał, że decyzje podjął po rozmowach z szefem Solidarnej Polski Zbigniewem Ziobro.

Reklama

„Nie jest tajemnicą, nie będę tego ukrywał, że o takich strategicznych decyzjach decyduje w Solidarnej Polsce pan minister Zbigniew Ziobro. Gdyby opinia szefa w tej sprawie była inna, to i ja bym inaczej zdecydował. Polityka jest grą drużynową. Kapitan jest jeden. Musimy mieć na uwadze całą drużynę Solidarnej Polski, a nie zerkać tylko na siebie” – podkreślił przyszły parlamentarzysta.

Gosek jest aktualnie radnym świętokrzyskiego sejmiku i członkiem Zarządu Województwa Świętokrzyskiego.

„Dlatego decyzja o zostaniu posłem była bardzo trudna” – zaznaczył Gosek.

„Gdy zerkniemy w budżet województwa to transport, komunikacja i infrastruktura generują 57 proc. całego budżetu. Zadania, które realizowałem w tym zakresie to ogromny obszar. To m.in. kolej, infrastruktura drogowa, gdzie realizujemy szereg dużych zadań, jak chociażby zadania obwodnicowe czy mostowe, jak przeprawa przez Wisłę. Tych obszarów było bardzo dużo. Wydaje mi się, że się sprawdziłem i są efekty mojej pracy. Dlatego z tego powodu decyzja o przyjęciu mandatu poselskiego nie była łatwa” – przyznał polityk.

„Chciałbym być w bliskim otoczeniu ministra Zbigniewa Ziobry” – powiedział Gosek, pytany, czym chciałby zajmować się w Sejmie. „Czyli sprawy związane z wymiarem sprawiedliwości. Ale gdy szef zdecyduje inaczej, czyli krótko mówiąc pośle mnie na inny odcinek, to tam się będę realizował. Mam jednak nadzieję, że coś więcej się przydarzy niż posłowanie, aczkolwiek to bardzo zaszczytna funkcja” – powiedział członek Zarządu Województwa Świętokrzyskiego.

Na pytanie PAP, czy liczy na tekę wiceministra sprawiedliwości, odparł, że „przedwcześnie jest mówić o takich decyzjach, bo ich jeszcze nie ma”. „Szef mnie zna, moja osobę i cechy charakteru, dobre i złe strony. Zna mój styl pracy. To, czy pojawię się w Warszawie w innej roli, będzie głównie zależało od Zbigniewa Ziobry, nie ode mnie. Jeśli pan minister zdecyduje się powierzyć mi kolejne zadanie, na pewno przyjmę to z wielką dumą” – zapewnił Gosek. (PAP)

Autor: Janusz Majewski