W tym tygodniu Izba Reprezentantów prawdopodobnie przyjmie tzw. artykuły impeachmentu, czyli konkretne zarzuty, jakie stawia prezydentowi Donaldowi Trumpowi. Do głosowania może dojść w środę lub – jeśli przedłuży się debata – w czwartek. Otworzy to drogę do kolejnego etapu procedury: procesu przed Senatem.
Lokatorowi Białego Domu stawiane są dwa zarzuty: nadużycia władzy oraz utrudniania prac Kongresu. Ponieważ w Izbie Reprezentantów większość mają demokraci, nie ma ryzyka, że nie zostaną przyjęte – nawet jeśli nie każdy demokrata zamierza je poprzeć (sprzeciw zapowiedzieli m.in. Jeff Van Drew z New Jersey oraz Collin Peterson z Minnesoty).
„Swoimi działaniami prezydent Trump zdradził pełniony przez siebie urząd. […] Jego zachowanie wciąż stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego oraz integralności wyborów, zmuszając Izbę do działania. To, czego się dopuścił, uzasadnia impeachment i proces, usunięcie z urzędu oraz zakaz sprawowania jakichkolwiek stanowisk honorowych, zaufania lub płatnych w Stanach Zjednoczonych” – czytamy w opublikowanym wczoraj kompletnym raporcie z impeachmentu komisji sprawiedliwości Izby Reprezentantów.
Reklama
Biorąc pod uwagę republikańską większość w Senacie, Trump raczej nie zostanie usunięty z urzędu (a potrzebnych do tego jest aż 67 ze 100 głosów). Proces może mu jednak zaszkodzić politycznie – na mniej niż rok przed walką o reelekcję.
Ale, jak wskazują sondaże, na razie tak się nie dzieje. Co prawda na agregującym różne badania portalu Fivethirtyeight.com Amerykanów popierających usunięcie Trumpa jest więcej (47,8 proc. wobec 45,9 proc. niepopierających impeachmentu), ale ich odsetek nie rośnie.
Zarzuty dla prezydenta nie kładą się również cieniem na poparciu dla niego. W niedzielę wynosiło ono 42,7 proc. Był to jeden z lepszych wyników w tej kadencji. Nie wygląda też na to, aby rosła liczba Amerykanów niezadowolonych z rządów Trumpa. Jest ich 52,9 proc. (najgorszy wynik prezydent odnotował w sierpniu 2017 r. – 57,5 proc.).
Weekendowy sondaż YouGov dla CBS News pokazuje, że 82 proc. demokratów uważa, że prezydent nadużył władzy na Ukrainie. Wśród republikanów z taką opinią zgadza się 16 proc. ankietowanych. Tu 73 proc. jest zdania, że Trump chciał tam tylko zbadać kwestię potencjalnej korupcji – wobec 19 proc. demokratów.