Impeachment: Trwa walka o usunięcie Donalda Trumpa z urzędu. Wyjaśniamy procedurę

Donald Trump
Donald TrumpShutterStock
19 grudnia 2019

Na razie cały proces znajduje się mniej więcej w połowie. Po zakończeniu przesłuchań świadków Izba Reprezentantów postawiła prezydentowi dwa zarzuty, ujęte w tzw. artykułach impeachmentu. Pierwszy dotyczy nadużycia władzy, drugi – utrudniania Kongresowi pracy (Biały Dom nie zgodził się na to, żeby kilku pracowników stawiło się na Kapitol na przesłuchania).

Impeachment, czyli wywodząca się z brytyjskiej tradycji procedura usunięcia z urzędu, jest dziś słowem odmienianym przez wszystkie przypadki. Pozwalają na to realia epoki mediów społecznościowych. Szafuje się nim z taką dezynwolturą, że można odnieść wrażenie, iż Donald Trump już się żegna z urzędem. To nie takie proste. Konstrukcja odsuwania od władzy przypomina zwykły proces sądowy. Rolę kolektywnego prokuratora pełni Izba Reprezentantów. „Ona też będzie miała wyłączne stawiania w stan oskarżenia za nadużycia popełnione w czasie sprawowania urzędu” – tak określa rolę kongresmenów zasadnicza.

Ale żeby do sformułowania aktu oskarżenia doszło, Izba musi znaleźć dowody. Demokraci formułując dwa artykuły impeachmentu w środowy wieczór uznali, że te się znalazły. Pozyskano je przesłuchując świadków. Mechanizm ten przypomina komisje śledcze polskiego Sejmu. Nancy Pelosi udało się przekonać do wniesienia aktu oskarżenia przeciwko prezydentowi wszystkich członków swojej partii oprócz dwóch, z których jeden, Jeff van Drew z New Jersey ogłosił, że przechodzi do republikanów, a drugi, Colin Peterson z Minnesoty, reprezentuje w Izbie bardzo konserwatywny okręg wyborczy i nie chciał się narazić swojemu elektoratowi, który Trumpa po prostu lubi i ufa mu. Jednym słowem dowody za wystarczająco mocne uznali tylko przedstawiciele opozycji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.