Dziedziczak z PIS: Jesteśmy zdeterminowani, by ujawnić wszystkie fakty o lotach

Siedziba PiS
Siedziba PiSPAP/EPA / Radek Pietruszka
8 sierpnia 2019

 PiS jest zdeterminowane, by przedstawić opinii publicznej wszystkie fakty związane z lotami marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego rządowymi samolotami; nie ma taryfy ulgowej – zapewnił w czwartek poseł PiS Jan Dziedziczak.

"Badamy te sprawę i tutaj nie ma żadnej taryfy ulgowej. Jesteśmy zdeterminowani, żeby opinia publiczna poznała wszystkie fakty, również te niewygodne, jeżeliby się pojawiły" – powiedział Dziedziczak, pytany w Polsat News o sprawę wykorzystywania przez marszałka samolotów specjalnych do podróży także z rodziną.

Dodał, że "kierownictwo partii bardzo stanowczo zażądało nie kluczenia, tylko prawdziwych informacji". "Druga rzecz to jest to, na czym panu prezesowi zawsze zależy - odejście od arogancji władzy" – powiedział Dziedziczak.

Przypomniał też, że Kaczyński w 2011 r. odnosząc się do lotów premiera Donalda Tuska powiedział, że szef rządu musi mieć możliwość lotów. Podkreślił, że Kaczyński mówił to o swoim rywalu politycznym. "Nie ma w naszym ugrupowaniu zacięcia opozycji totalnej" – dodał.

Dziedziczak kilkakrotnie odsyłał do zapowiedzianego na 12:30 oświadczenia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, o którym poinformowano po środowym posiedzeniu kierownictwa partii.

Jak powiedział Dziedziczak, "bardzo długie prace kierownictwa partii" było związane z wyborami, a temat lotów marszałka "również oczywiście się pojawił". Spotkanie zakończyło się w środę późnym wieczorem, uczestniczyli w nim prezes PiS Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki, szef MON Mariusz Błaszczak i marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Pod koniec lipca Radio Zet poinformowało, że Kuchciński latał rządowymi samolotami z rodziną. Po tych informacjach dyrektor CIS przekazał, że Kuchciński wpłacił 15 tys. zł na cele dobroczynne za 23 loty samolotem rządowym, w których towarzyszyli mu członkowie rodziny.

W poniedziałek Kuchciński przyznał, że raz rządowym samolotem podróżowała tylko jego żona. Przekonywał, że w związku z przelotami, kiedy na pokładzie samolotu towarzyszyli mu bliscy, nie doszło do złamania prawa. Zadeklarował też wpłatę 28 tys. zł na Fundusz Modernizacji Sił Zbrojnych za lot żony.


Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.