Reklama

Trzaskowski potwierdził, że wciąż trwają rozmowy pomiędzy przedstawicielami m.st. Warszawy a stroną rządową na temat odbudowy Pałacu Saskiego.

"Postanowiłem nie traktować tej sprawy politycznie i po prostu rozmawiamy z marszałkiem Senatu (Stanisławem Karczewskim - PAP) na temat tego, czy w ogóle taka odbudowa jest zasadna i na jakich zasadach ewentualnie miałaby być przeprowadzona, jak zadbać o rozwiązania komunikacyjne, jaką ten budynek miałby spełniać funkcję - o tym wszystkim rozmawiamy" - wyjaśnił Trzaskowski.

Jednocześnie zastrzegł, że ratusz nie będzie partycypował w kosztach odbudowy, ponieważ - jak wyjaśnił - dla samorządu odbudowa pałacu nigdy nie była priorytetem. "Warszawa ma naprawdę mnóstwo innych priorytetów, natomiast jest za wcześnie na rozmowę o jakichkolwiek szczegółach, dlatego, że w tej chwili rozmawiamy w ogóle o celowości odbudowy pałacu. Zgodziłem się na rozmowy, ponieważ poważnie traktuję marszałka Senatu i prezydenta Andrzeja Dudę" - dodał.

Poinformował, że podczas rozmów władze Warszawy pytają, co poza Senatem miałoby się znaleźć w tym miejscu, jak będą wyglądały rozwiązania komunikacyjne lub czy teren wokół pałacu będzie ogrodzony. "W momencie, kiedy się porozumiemy co do tych spraw, będziemy rozmawiali o kwestiach własnościowych" - podkreślił.

Według Trzaskowskiego bez zgody władz miasta rząd nie będzie mógł wybudować czegokolwiek na działce należącej do miasta. "To są grunty, które są we władaniu m.st. Warszawy. No chyba, że rząd będzie chciał nacjonalizować grunty, które należą do samorządu" - mówił.

11 listopada 2018 r. podczas obchodów setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę, prezydent Andrzej Duda podpisał deklarację o restytucji Pałacu Saskiego.

Marszałek Senatu informował pod koniec stycznia, że w końcowej fazie są prace nad tzw. specustawą, która dokładnie określi warunki i harmonogram odbudowy Pałacu Saskiego w Warszawie. W Pałacu miałaby się mieścić m.in. nowa siedziba Senatu.

Pod koniec grudnia Karczewski mówił, że na odbudowę Pałacu Saskiego ma być przeznaczone "od 500 mln do 1 mld zł, ale bliżej tych 500 mln". Poinformował, że źródłem finansowania będzie budżet państwa i że rozmawiał już o tym z premierem Mateuszem Morawieckim oraz z minister finansów Teresą Czerwińską. (PAP)

autor: Iwona Żurek