Doceniamy zaangażowanie Komisji Europejskiej w przygotowania na każdy możliwy scenariusz wyjścia Wielkiej Brytanii z UE - powiedział wiceszef MSZ ds. europejskich Konrad Szymańskich podczas czwartkowych konsultacji z przedstawicielami Komisji w Warszawie.

Jak poinformowało biuro prasowe resortu dyplomacji, w czwartkowych całodziennych konsultacjach w Warszawie wzięli udział m.in. zastępczyni sekretarza generalnego KE Celine Gauer oraz przedstawiciele 10 polskich ministerstw i urzędów centralnych. Głównym celem rozmów - zaznaczono w komunikacie MSZ - było "podsumowanie stanu przygotowań do wyjścia Wielkiej Brytanii z UE na poziomie krajowym i unijnym".

"Omówiono kwestie praw obywateli, współpracy sądowej, a także szereg zagadnień związanych z relacjami handlowymi z Wielką Brytanią" - podał resort.

Konsultacje z przedstawicielami KE otworzył Szymański, który podkreślił, że Polska docenia "zaangażowanie Komisji w przygotowania na każdy możliwy scenariusz wyjścia Wielkiej Brytanii z UE". Wskazał jednocześnie na wymierne kontakty dotychczasowych "intensywnych kontaktów" między Komisją a polską administracją "w postaci kolejnych planów awaryjnych KE w sprawach tak dla Polski kluczowych jak transport czy ubezpieczenia społeczne".

Reklama

Jak podkreślił wiceminister, nadrzędnym celem rozmów jest "zapewnienie obywatelom i firmom maksimum przewidywalności i bezpieczeństwa, nawet w przypadku niepowodzenia negocjacji z Wielką Brytanią".

Reklama

"Polska zrobi wszystko, by do bezumownego brexitu nie doszło, ale musimy być przygotowani także na taki scenariusz" – przyznał Szymański cytowany w komunikacie MSZ.

We wtorek wieczorem brytyjscy posłowie przyjęli dwie poprawki do uchwały w sprawie brexitu, sugerujące konieczność znalezienia alternatywnego rozwiązania wobec uzgodnionego w negocjacjach z UE backstopu i wskazujące zarazem na sprzeciw wobec scenariusza wyjścia z UE bez umowy.

W odpowiedzi na decyzję parlamentu premier Theresa May zapowiedziała próbę renegocjacji umowy wyjścia z UE. Zostało to jednak natychmiast odrzucone przez przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, występującego w imieniu pozostałych 27 państw unijnych.

Gdyby May nie udało się uzyskać żadnych ustępstw ze strony UE, kolejne głosowanie w brytyjskim parlamencie mogłoby dotyczyć trudnego wyboru między powrotem do wynegocjowanej przez rząd i UE umowy brexitu - odrzuconej już raz przez posłów w połowie stycznia - a wysoce ryzykownym opuszczeniem Wspólnoty bez umowy opartej na porozumieniu stron.

Premier May zapowiedziała, że przedstawi ponownie projekt całej umowy - wraz z ewentualnymi ustępstwami ze strony UE - pod drugie głosowanie "tak szybko, jak to możliwe". Jak jednak dodała, jeśli nie będzie to możliwe przed 13 lutego, to wygłosi wówczas oświadczenie w Izbie Gmin, a następnego dnia przedstawi posłom projekt neutralnej uchwały, dający podstawę do podobnej do wtorkowej dyskusji na temat brexitu.

W razie braku uzyskania większości dla umowy proponowanej przez May lub alternatywnego rozwiązania, na mocy procedury wyjścia opisanej w art. 50 traktatu o UE Wielka Brytania automatycznie opuści Wspólnotę bez umowy o północy w nocy z 29 na 30 marca.