Włosi otwierają drugi front wojny z Unią . Chociaż istniało rozwiązanie pośrednie, populiści zdecydowali się rozkopać dziurę budżetową. Na złość Brukseli.
Przybywa rys na wizerunku UE. Nie ma mowy o jedności, gdy w grę wchodzą interesy polityczne rządów poszczególnych państw.
Pierwszy front walki to buksujące negocjacje między Brukselą a Wielką Brytanią dotyczące brexitu. Kolejny – spór o praworządność z Europą Środkową reprezentowaną przez Polskę, Węgry i Rumunię, która będzie dziś grillowana w Parlamencie Europejskim z powodu rozmontowywania sądownictwa antykorupcyjnego. Trzecie pole konfliktu to Włochy. Komisja Europejska najpierw spierała się z Italią o migrantów, teraz o dyscyplinę budżetową. Jeżeli tarcia będą eskalować – mogą się okazać zabójcze. Trzecia gospodarka UE i jeden z filarów strefy euro są zbyt ważnymi ogniwami, by nie pociągnąć za sobą na dno unii walutowej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.