PiS bardzo zależy na wygranej w wyborach do sejmików wojewódzkich, ale absolutnie nie odpuszczamy też miast, musimy się bić o duże miasta, pokazać perspektywę dla mieszkańców - mówił w piątek szef sztabu wyborczego PiS Tomasz Poręba.

Poręba pytany, w piątek w PR24, czy postawienie w tegorocznych wyborach na sejmiki wojewódzkie, to priorytet PiS, odpowiedział, że jego ugrupowaniu bardzo zależy na wygranej w wyborach do sejmików. "Tam są środki, które przy mądrym gospodarowaniu (...) można kapitalnie wykorzystać dla rozwoju regionów i dla podniesienia cywilizacyjnego danego województwa" - stwierdził.

Ale - jak zaznaczył - "absolutnie nie odpuszczamy też miast". "Musimy rozszerzać swój elektorat. Musimy się bić o duże miasta. Musimy pokazywać perspektywę dla mieszkańców miast" - zaznaczył Poręba. "Walczymy w tych wyborach o to, aby wygrać w jak największej liczbie sejmików, żeby rządzić w jak największej liczbie województw" - dodał.

Reklama

Odniósł się też do kampanii Koalicji Obywatelskiej PO i Nowoczesnej, w ramach której pojawiły się billboardy z wizerunkiem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i hasłem "PiS wziął miliony", które dopełniają podtytuły m.in: "a wszystko drożeje", "i chce być bezkarny", "a tanich mieszkań nie ma".

Poręba powiedział, że negatywna kampania prowadzona przez PO go nie zaskoczyła. "To, co nas czeka w tych wyborach to raczej będzie dużo takiej negatywnej treści ze strony naszych konkurentów politycznych. Oni sobie zdają sprawę z tego, że mogą w tych wyborach zaistnieć tylko i wyłącznie, jeżeli zmobilizują swój elektorat, a mogą go mobilizować właśnie przez tego typu akcje jak ta, którą widzimy na billbordach" - mówił.

Reklama

Dodał, że PiS przede wszystkim koncentruje się na propozycjach programowych. "Na tych konkretnych propozycjach, które chcemy Polakom pokazać. Trwa obecnie maraton programowy PiS w każdym województwie, w każdym regionie, przedstawiamy konkretne propozycje, czy to jeżeli chodzi o zwiększenie komunikacji wielu regionów, czy kwestie dotyczące budowy różnego rodzaju obiektów sportowych, obiektów użyteczności publicznej" - powiedział Poręba.

Jednocześnie podkreślił, że PiS nie będzie w tej kampanii "stać z opuszczonymi rękami". "Będziemy oczywiście w tej kampanii walczyć" - oświadczył dodając, że PiS ma pomysł na odpowiedź na kampanię billbordową PO, ale póki co jej nie zdradzi.

"Te wybory to jest taki zero-jedynkowy wybór, czy Polacy 21 października będą chcieli wybrać przedstawicieli PiS, którzy będą rządzić w danym województwie i harmonijnie, konstruktywnie, dobrze, mądrze, współpracować z rządem i budować przyszłość województwa, przyspieszyć jego rozwój, czy postawią na awanturę i przedstawicieli opozycji totalnej, która będzie robić wszystko, żeby różnego rodzaju plany, projekty, czy propozycje kierowane przez rząd PiS właśnie do regionów albo lekceważyć, albo bojkotować, albo wręcz zwalczać" - podkreślił szef sztabu PiS.

Wybory samorządowe odbędą się 21 października; druga tura wyborów bezpośrednich wójtów, burmistrzów, prezydentów miast - 4 listopada.