Piotr Zaremba: Ile PiS-u w PiS-ie [KOMENTARZ]

Jarosław Kaczyński
Jarosław KaczyńskiShutterStock
23 sierpnia 2018

Wiceminister za podatkiem karzącym za brak żony, ministerstwo sprawiedliwości za utrudnieniem rozwodów. Ale PiS, choć nie odstąpił od pomysłu przemiany społeczeństwa w konserwatywnym duchu, odkłada gwałtowniejsze ruchy - pisze w Magazynie DGP Piotr Zaremba


Podczas wakacji 2018 r. pewne ożywienie wywołała wypowiedź Artura Sobonia, posła PiS, wiceministra inwestycji i rozwoju. Polityk odpowiedzialny za program „Mieszkanie plus” podczas rozmowy z dziennikiem „Fakt” ujawnił, że jest za obciążeniem ludzi niepozostających w związku małżeńskim dodatkowym podatkiem, zwanym niezbyt estetycznie „bykowym”. Soboń przyznał, że chciałby w ten sposób „zachęcać” ludzi do zawierania małżeństw. Wiceminister zaznaczył, że to jego prywatny pogląd, ale wypowiedź wystarczyła, aby media zaczęły spekulować, że to kolejny ideologiczny pomysł obozu rządzącego.

Prawie nie zauważono natomiast komunikatu resortu sprawiedliwości. Minister Zbigniew Ziobro chciałby za pomocą przepisów zahamować lawinę rozwodów. Z jednej strony miałaby temu służyć drastyczna podwyżka opłat sądowych. Tu akurat motyw ideowy, prorodzinny, może być tylko pretekstem, bo takie podwyżki mają też dotyczyć innych opłat. Ale zapowiedź wprowadzenia do procedur rozwodowych obligatoryjnych mediacji między małżonkami ma już charakter merytoryczny. I jasny cel: przynajmniej opóźnienie momentu, kiedy klamka rozwodowa zapadnie ostatecznie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.