Nowelizacja Kodeksu wyborczego dotycząca wyborów do Parlamentu Europejskiego jest w tej chwili analizowana, prezydent podejmie decyzję w tej sprawie w ciągu dwóch tygodni - poinformował w piątek rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński.



Senat przyjął w miniony piątek bez poprawek nowelizację Kodeksu wyborczego dot. ordynacji do Parlamentu Europejskiego; według noweli każdy okręg ma mieć przypisaną konkretną liczbę - co najmniej trzech - posłów wybieranych do europarlamentu. Teraz nowela czeka na podpis prezydenta.

Łapiński poinformował w piątek na konferencji prasowej, że nowelizacja wpłynęła do Kancelarii Prezydenta tydzień temu.

Reklama

"Prezydent ma 21 dni na podjęcie decyzji i w tej chwili ta ustawa jest analizowana" - powiedział rzecznik prezydenta.

"Docierają do pana prezydenta oczywiście różne apele, różnych środowisk, głosy, analizy dotyczące tej ustawy. Wszystkie te analizy i głosy przez pana prezydenta i przez prawników prezydenckich są dogłębnie analizowane, decyzji jeszcze nie ma, pan prezydent ma (na nią) jeszcze około dwóch tygodni" - dodał Łapiński.

Reklama

Przedstawiciele Kukiz'15, PSL, Partii Razem, Prawicy Rzeczypospolitej oraz Klubu Jagiellońskiego zaapelowali w piątek do prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowanie nowelizacji Kodeksu wyborczego dot. ordynacji do Parlamentu Europejskiego. Ich zdaniem, nowela "zabetonuje scenę polityczną".

Z kolei zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara, który skierował w tej sprawie pismo do prezydenta, rozwiązania zawarte w noweli będą w praktyce premiować komitety dużych ugrupowań, kosztem osłabienia czy wręcz wyeliminowania przy podziale mandatów komitetów mniejszych ugrupowań i komitetów obywatelskich.

Według senackiego Biura Legislacyjnego, ws. projektu zmian w ordynacji wyborczej do PE, zawarty w niej podział na okręgi wyborcze "spowoduje, że Polska będzie jedynym w Unii krajem, w którym efektywny próg wyborczy przekracza i to ponad 3-krotnie, unijne maksimum 5 proc." "W Polsce efektywny próg wyborczy będzie wynosił 16,5 proc. Tyle głosów w skali kraju będzie musiał otrzymać komitet wyborczy, żeby uzyskać mandat" - wskazali senaccy legislatorzy.

Nowelizacja Kodeksu wyborczego zawiera przepisy, na mocy których określana ma być liczba europosłów wybieranych w poszczególnych okręgach oraz wprowadza zasadę, że w okręgu wyborczym wybiera się co najmniej trzech europosłów.

Liczba posłów do PE wybieranych w poszczególnych okręgach wyborczych ma być ustalana według jednolitej normy przedstawicielstwa, obliczonej przez podzielenie liczby mieszkańców kraju przez ogólną liczbę posłów do Parlamentu Europejskiego wybieranych w kraju, a następnie odrębnie dla każdego okręgu - w wyborach do PE jest ich 13 - liczbę mieszkańców danego okręgu dzieli się przez otrzymany iloraz będący jednolitą normą przedstawicielstwa.

Zgodnie z nowelą całkowita liczba kandydatów na posłów do PE zgłaszanych na liście nie może być mniejsza niż całkowita liczba posłów do PE i większa niż liczba posłów do PE wybieranych w danym okręgu powiększona o dwóch kandydatów. Obecnie liczba kandydatów na posłów do PE zgłaszanych na liście nie może być mniejsza niż pięć i większa niż dziesięć. W okręgu trzymandatowym maksymalna liczba będzie wynosiła pięciu kandydatów, a minimalna trzech, natomiast w okręgu sześciomandatowym minimalna liczba kandydatów będzie wynosiła sześć, a maksymalna osiem.