Rząd kompletnie nic nie robi, by pomóc rolnikom, których gospodarstwa ucierpiały z powodu suszy; rząd, premier Mateusz Morawiecki i minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski nie chcą rozmawiać o suszy i wsparciu rolników, boją się tej rozmowy i uciekają od odpowiedzialności - uważają posłowie PO.

Posłanka PO i wiceszefowa sejmowej komisji rolnictwa Dorota Niedziela przypomniała na wtorkowej konferencji prasowej, że Platforma na sobotnim posiedzeniu Prezydium Sejmu wniosek o informację rządu na temat pomocy rolnikom, którzy zostali dotknięci przez suszę. Jednak - zaznaczyła - tak informacja nie zostanie przedstawiona na najbliższym posiedzeniu Sejmu, które odbędzie się w środę.

Według posłanki PO, nieprzyjęcie wniosku o przedstawienia informacji ws suszy, "to dowód na to, że rząd Polski, że premier Polski, minister rolnictwa w Polsce, nie chce rozmawiać o sprawie rolników, boi się tej rozmowy i ucieka od odpowiedzialności".

Reklama

"Obawiamy się, że PiS znowu oszuka rolników i skończy się na pustych obietnicach" - powiedziała posłanka Niedziela.

Z kolei Marcin Kierwiński (PO) stwierdził, że od przedstawicieli rządu "cały czas słyszymy, że będą pomagali, że uruchomią nowe środki, że uruchomią nowe fundusze, a jak przychodzi do +sprawdzam+, do takiego pokazania, co ten rząd realnie robi, to okazuje się, że kompletnie nic nie robi".

Reklama

Zdaniem posła PO, rząd "nie jest w stanie przedstawić na posiedzeniu Sejmu informacji", bo - jak mówił - "tak bardzo boją się faktów o tym, jak bardzo są nieudolni, tak bardzo boją się merytorycznej dyskusji pokazującej jak przez trzy lata zdemolowali kolejny ważny obszar polskiej gospodarki, czyli rolnictwo".

Posłanka Niedziela stwierdziła, że brak reakcji rządu spowoduje jesienią wzrost cen żywności: warzyw, owoców, nabiału, ale również chleba.

Według Instytutu Upraw Nawożenia i Gleboznawstwa, który monitoruje suszę, niedobór wody występuje na całym obszarze kraju. Do 10 czerwca susza objęła już połowę gruntów ornych i najbardziej dotyka uprawy zbóż jarych i ozimych.

W ubiegłym tygodniu po posiedzeniu Rady Ministrów premier Morawiecki powiedział, że rząd ma zamiar pomóc rolnikom w związku z suszą i nie chce zostawiać ich samym sobie. Dodał, że w tym roku straty mogą okazać się bardzo znaczne.

Nowy, urzędujący od ubiegłego tygodnia, minister rolnictwa powiedział wówczas, że aby precyzyjnie oszacować wielkość poniesionych przez rolników strat potrzebne jest nie tylko określenie potencjalnego występowania suszy, ale także oszacowanie jej na każdym polu. Oceną strat zajmują się specjalne komisje powoływane na wniosek samorządów. Ardanowski zaapelował, by takie komisje powoływać.

Wiceminister finansów Tomasz Robaczyński powiedział niedawno PAP, że budżet jest przygotowany na pomoc rolnikom poszkodowanym przez suszę, ale jeżeli chodzi o kwoty, to na razie nie znamy skali strat w sensie finansowym.