Polska nie weźmie udziału w szczycie ws. migracji. "Nie należymy do klubu przyjaciół relokacji"

Premier RP Mateusz Morawiecki podczas sesji politycznej IX Petersberskiego Dialogu Klimatycznego w Centrum Kongresowym Axica w Berlinie.
Premier RP Mateusz Morawiecki podczas sesji politycznej IX Petersberskiego Dialogu Klimatycznego w Centrum Kongresowym Axica w Berlinie.PAP / Adam Guz
22 czerwca 2018

Na spotkaniu liderów państw Grupy Wyszehradzkiej w Budapeszcie zapadła decyzja, że nie pojadą oni na nieformalny szczyt Unii Europejskiej dotyczący migracji - zapowiedział Viktor Orban. Kilka godzin wcześniej premier Czech deklarował jednak, że on sam "z pewnością tam poleci".

Premier Mateusz Morawiecki nazwał nieformalny szczyt „czymś w rodzaju odgrzewanych procedur i propozycji z przeszłości”. – Są one dla nas niezrozumiałe. W większości są nie do zaakceptowania – powiedział Morawiecki i dodał, że kraje Grupy Wyszehradzkiej "nie należą do klubu przyjaciół relokacji uchodźców".

Premierzy Polski i Węgier byli zgodni w tym, że właściwym forum do dyskusji na temat migrantów jest Rada Europejska. – Jutro przyjeżdża na Węgry Donald Tusk. Chciałbym, żeby było jasne, że Grupa Wyszehradzka twierdzi, że w zagadnieniach dotyczących uchodźców, rozmowy między szefami rządów powinny być organizowane przez Radę Europejską – mówił Orban.

Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zapowiadając spotkanie stwierdził, że jest ono przeznaczone dla przywódców państw unijnych zainteresowanych rozwiązaniem kryzysu migracyjnego. Na nieformalnym spotkaniu roboczym mają być "mile widziani wszyscy zainteresowani". Udział zapowiedziały Niemcy, Austria, Włochy, Francja, Grecja, Bułgaria i Hiszpania.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: x-news

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.