Kukiz'15 zaapelował w środę do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, aby Sejm Dzieci i Młodzieży odbył się w planowanym wcześniej terminie - czyli 1 czerwca w Sejmie. Według Kukiz'15, nie ma żadnych podstaw, aby obrady SDiM przekładać na inny termin.
Reklama

W minionym tygodniu Centrum Informacyjne Sejmu poinformowało, że tegoroczny XXIV Sejm Dzieci i Młodzieży - który miał się odbyć jak co roku 1 czerwca - odbędzie się we wrześniu m.in. z uwagi na trwająca w Sejmie akcję protestacyjną osób niepełnosprawnych, ich rodziców i opiekunów.

Do decyzji odnieśli się w środę w Sejmie posłowie Kukiz'15 oraz przedstawiciele Klubu Młodych Kukiz'15. Julia Duras (klub Młodych Kukiz'15) oceniła, że odwołanie SDiM jest "skandaliczne".

Zaapelowała do marszałka Kuchcińskiego, aby SDiM odbył się zgodnie z planem - 1 czerwca. "Chcielibyśmy, aby to apolityczne do tej pory, wspaniałe wydarzenie podtrzymało 24-letnią tradycję 1 czerwca. Zwłaszcza, że kilka dni wcześniej organizowany tu będzie ogromny kongres związany z NATO. Wobec tego nie widzimy żadnej podstawy ku temu, aby posiedzenie 1 czerwca zostało odwołane" - podkreśliła Duras.

"Naszym zdaniem jest to ewidentna próba skierowania złości w stronę osób niepełnosprawnych, które tutaj do dzisiejszego dnia protestują" - dodała.

Wiosenna sesja Zgromadzenia Parlamentarnego NATO z udziałem kilkuset parlamentarzystów z państw członkowskich Sojuszu Północnoatlantyckiego, a także delegatów z krajów stowarzyszonych i obserwatorów odbędzie się w Sejmie pod koniec tygodnia - 25-28 maja.

Poseł Łukasz Rzepecki (Kukiz'15) przekonywał, że nie ma żadnych przeciwskazań, aby SDiM odbyło się 1 czerwca w Sejmie, tak, aby dzieci i młodzież "mogły poczuć klimat związany z pracami parlamentarnymi".

Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15) przyznał, że jego klub zastanawiał się nad zorganizowaniem SDiM poza Sejmem, ale - jak zaznaczył - "bardzo byśmy nie chcieli upolityczniać tego wydarzenia". Jak ocenił, zawsze było to wydarzenie ponadpartyjne, ważne dla młodzieży, która przygotowuje się do niego przez wiele miesięcy.

"Zupełnie dla nas niezrozumiałe jest, dlaczego może się odbyć Zgromadzenie (Parlamentarne) NATO na terenie Sejmu, w sali plenarnej, w Sali Kolumnowej, a nie może się zebrać młodzież. Chcemy uniknąć czegoś takiego jak nastawianie różnych grup społecznych przeciwko sobie" - podkreślił Tyszka. Jego zdaniem, bardzo ważne jest zainteresowanie młodzieży sprawami publicznymi, a odwołanie SDiM "rujnuje" takie działania.

W związku z przesunięciem daty SDiM, zawiązała się nieformalna grupa organizująca alternatywne posiedzenie młodzieżowego Sejmu pod zmienioną nazwą - Parlament Dzieci i Młodzieży. Na wniosek koordynatora grupy - jednego z byłych marszałków SDiM, a obecnie sekretarza Nowoczesnej w woj. zachodniopomorskim - Błażeja Papiernika, rektor Uniwersytetu Warszawskiego Marcin Pałys wydał zgodę na zorganizowanie alternatywnego posiedzenia 1 czerwca na terenie UW. Obrady mają odbyć się w Audytorium Maximum.

W środę marszałek Sejmu na Twitterze zapewnił posłów Sejmu Dzieci i Młodzieży, że Sejm cały czas czeka na ich obrady. "Data obrad została przeniesiona, ale przygotowania do wydarzenia trwają" - zadeklarował. Jego zdaniem, święto demokracji, jakim jest posiedzenie SDiM, powinno odbywać się w sali plenarnej Sejmu, która - jak zaznaczył Kuchciński - najlepiej oddaje ducha parlamentaryzmu. "Nie dajcie się podzielić, wplątać w bieżącą politykę" - zaapelował Kuchciński do młodych posłów.

Posiedzenia Sejmu Dzieci i Młodzieży - wzorowane na procedurach obowiązujących w prawdziwym parlamencie - są organizowane w budynku Sejmu od 1994 r.