800 plus także dla 50-latków za każde wychowane, dorosłe już dziecko. To byłaby rewolucyjna zmiana w przepisach. Jest decyzja w sprawie nowego świadczenia

800 plus nawet dla 50-latków za każde wychowane, dorosłe już dziecko. Szykuje się rewolucyjna zmiana w przepisach. Kiedy nowe świadczenie wejdzie w życie?
800 plus nawet dla 50-latków za każde wychowane, dorosłe już dziecko. Szykuje się rewolucyjna zmiana w przepisach. Kiedy nowe świadczenie wejdzie w życie?Shutterstock / Shutterstock
42 minut temu

Wychowywali dzieci bez dodatków, bez corocznych przelewów i bez systemowego wsparcia. Dziś, gdy państwo hojnie wspiera rodziny programem 800 plus, coraz częściej wraca pytanie: czy pokolenie rodziców z czasów PRL i pierwszych lat transformacji ma szansę na jakąkolwiek rekompensatę?

Wychowali dzieci bez pomocy z plusem. Czy dostaną rekompensatę?

Dzisiejsi seniorzy wychowywali dzieci w rzeczywistości, w której wsparcie państwa dla rodzin było symboliczne albo nie istniało wcale. Szkolne wyprawki finansowano z domowego budżetu, a pomoc instytucjonalna kończyła się najczęściej na deklaracjach.

Dlatego coraz częściej wraca pytanie: czy państwo powinno w jakiś sposób wynagrodzić ten wysiłek – choćby symbolicznie? Dyskusja nie jest nowa, ale znów nabiera tempa za sprawą petycji, która trafiła do Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy w 2023 roku.

Tak ma wyglądać 800 plus dla seniorów za wychowane dzieci

Autor petycji zaproponował wprowadzenie świadczenia dla seniorów, które byłoby odpowiednikiem dzisiejszego 800 plus. Miałoby stanowić formę rekompensaty za lata wychowywania dzieci w czasach, gdy takie wsparcie nie istniało.

W uzasadnieniu wyliczono, że rodzice, których dzieci dziś pracują i płacą podatki, zostali pozbawieni realnych środków. „Rodzice dzieci, które już teraz pracują i pomnażają dochody państwa, zostali pozbawieni kwoty 800 zł razy 12 miesięcy razy 12 lat, co daje 172 800 zł za każde wychowane do pełnoletniości dziecko. Rodzice tychże dzieci mają niskie, często głodowe emerytury i są zawsze pomijani w przyznawaniu wszelkich fruktów z budżetu państwa po 1989 roku” – czytamy w petycji.

Pieniądze za każde wychowane dziecko, które pracuje w Polsce i odprowadza podatki

Zgodnie z propozycją, świadczenie przysługiwałoby za każde wychowane dziecko, które pracuje w Polsce i odprowadza podatki. W przypadku małżeństw kwota byłaby dzielona – każde z rodziców otrzymywałoby po 400 zł miesięcznie przy jednym dziecku.

Pomysłodawca argumentuje, że to kwestia sprawiedliwości społecznej i uznania wkładu rodziców w rozwój państwa poprzez wychowanie kolejnych pokoleń podatników.

Jak przypominał Infor.pl, do petycji odniósł się departament polityki rodzinnej Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej. Odpowiedź w dużej mierze dotyczyła realizowanego programu 500 plus (obecnie 800 plus) oraz jego znaczenia dla rodzin.

Do samej propozycji dodatku dla seniorów odniesiono się jednak bardzo lakonicznie. Wskazano jedynie, że ustawa o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci nie reguluje kwestii dodatków do emerytur.

Nie tylko seniorzy. 50-latkowie też

Dyskusja nie dotyczy wyłącznie osób na emeryturze. Jak zauważa Infor.pl, podobne wątpliwości zgłaszają także dzisiejsi pięćdziesięciolatkowie.

Gdy w 2016 roku ruszał program 500 plus, część z nich miała już dorosłe dzieci i nie mogła skorzystać ze świadczenia. Dziś pytają wprost, czy nie należałoby wprowadzić rozwiązania „wstecznego” – podobnego zarówno dla seniorów, jak i dla nich.

Sprawa trafiła do Sejmu

Temat nie pozostał wyłącznie w sferze publicznej debaty. Wniosek dotyczący wprowadzenia dodatku dla seniorów został skierowany do sejmowej Komisji do Spraw Petycji, która zajęła się nim 8 października 2025 roku. Podczas posiedzenia pojawiła się propozycja dalszych działań.

Parlamentarzyści pytają resort o konkretne rozwiązania

Posłanka Prawa i Sprawiedliwości Urszula Rusecka zaproponowała skierowanie do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej tak zwanego dezyderatu, czyli oficjalnego pytania o możliwość wprowadzenia takiego świadczenia. Zasugerowała również rozszerzenie dyskusji o inne rozwiązania, w tym ewentualne zmiany w programie „Mama 4 plus”. Chodzi o to, by objąć nim także osoby, które wychowały czworo lub więcej dzieci, ale jednocześnie pracowały zawodowo i dziś nie kwalifikują się do świadczenia.

Parlamentarzystka podkreśliła, że temat budzi duże emocje wśród rodziców wielodzietnych, którzy przez lata łączyli pracę z wychowaniem dzieci, a mimo to nie otrzymują dodatkowego wsparcia.

Zobacz również: Cudzoziemcy wciąż licznie zasilają polski rynek pracy

Jakie jest stanowisko resortu rodziny?

Głos w sprawie zabrał także przedstawiciel ministerstwa, Zbigniew Wasiak z Departamentu Ubezpieczeń Społecznych. Wyjaśnił, że obecnie system emerytalny przewiduje tylko dwa dodatki związane z ryzykiem ubezpieczeniowym: dodatek pielęgnacyjny oraz dodatek dla sierot zupełnych.

Z tego punktu widzenia resort nie planuje wprowadzania nowych dodatków do emerytur o podobnym charakterze. Jednocześnie zaznaczył, że dotyczy to wyłącznie systemu emerytalno-rentowego, a nie ewentualnych zmian w innych ustawach, takich jak ta regulująca świadczenie 800 plus.

Co dalej z petycją?

Obecny status tej propozycji nie pozostawia złudzeń – w najbliższych latach nie ma szans na jej wejście w życie. Obywatelski wniosek nie trafi do harmonogramu prac legislacyjnych na 2026 r., ponieważ Sejmowa Komisja do Spraw Petycji zdecydowała o pozostawieniu go bez rozpatrzenia.

Dlaczego świadczenie dla starszych rodziców nie zostanie wprowadzone?

Najpoważniejszą barierą są koszty dla budżetu państwa. Według autorów petycji realizacja programu pochłonęłaby około 43 mld zł rocznie. To kwota porównywalna z wydatkami na największe programy społeczne i stanowiłaby dodatkowe, bardzo duże obciążenie finansów publicznych.

Na przeszkodzie stoją również kwestie prawne i organizacyjne. Wątpliwości budzi między innymi zgodność proponowanych rozwiązań z konstytucyjną zasadą niedziałania prawa wstecz. Dodatkowym problemem byłaby weryfikacja uprawnień do świadczenia. Aby ustalić, kto spełnia warunki, instytucje państwowe musiałyby na bieżąco sprawdzać, czy dorosłe dzieci potencjalnych beneficjentów pracują i rozliczają podatki w Polsce. Przy milionach osób objętych takim systemem oznaczałoby to ogromne wyzwanie administracyjne.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.