Po zachodnich ostrzałach w Syrii - militarnej fazie konfliktu - powinna nastąpić faza dyplomatyczna; Rosja zareagowała na ataki wstrzemięźliwie, co zostało przez Zachód "usłyszane" - ocenia w artykule redakcyjnym w poniedziałek rosyjski dziennik "Wiedomosti".

"Wstrzemięźliwa reakcja Rosji na uderzenia rakietowe oznacza, że Moskwa zdaje sobie sprawę z tego, iż jej zasoby są ograniczone i nie ma zamiaru podnosić stopnia konfliktu" - oceniają "Wiedomosti". Gazeta wskazuje, iż Rosja ogranicza się obecnie do aluzji o możliwych dostawach dla Syrii nowocześniejszych systemów obrony przeciwlotniczej.

"Wiedomosti" oceniają, że rezygnacja Rosji z ostrej retoryki "została usłyszana". Dziennik zwraca uwagę, że już po sobotnich ostrzałach i po oświadczeniu prezydenta Władimira Putina na ich temat Francja potwierdziła udział prezydenta Emmanuela Macrona w Petersburskim Forum Ekonomicznym pod koniec maja.

Po militarnej fazie konfliktu w Syrii powinna nastąpić faza dyplomatyczna - oceniają "Wiedomosti", zauważając, że szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow powiedział w piątek, że jest gotów do kontaktów z USA. Strony demonstrują teraz wstrzemięźliwość i zrozumienie, że konflikt syryjski nie powinien podążać w stronę nowego kryzysu karaibskiego - powiedział gazecie ekspert do spraw międzynarodowych Władimir Frołow.

Reklama

Orientalista Aleksiej Małaszenko ocenił, że jednorazowy atak zachodniej koalicji na syryjskie obiekty wojskowe raczej nie zmieni sytuacji na froncie lądowym.

Zdaniem Frołowa Moskwa okazała się teraz w trudnej sytuacji, bowiem jej deklaracja, że będzie odpowiadać na zachodnie ostrzały tylko w razie bezpośredniego zagrożenia dla jej obiektów i żołnierzy, pokazały Baszarowi el-Asadowi, że Rosja nie chce dla niego ryzykować życiem swoich obywateli. Jak wskazuje Małaszenko, syryjski reżim może odebrać to jako słabość.

“Wiedomosti” prognozują, że Zachód będzie teraz wywierał presję ekonomiczną na Moskwę, aby aktywniej skłaniała Asada do podjęcia negocjacji z opozycją.

Jednak czy Rosja zdoła wyegzekwować od Asada, prowadzącego swoją grę przy wsparciu Iranu, aby przerwał działanie bojowe na dużą skalę - to “duże pytanie” - ocenia gazeta.

“Symboliczny akt zemsty za użycie w Syrii broni chemicznej, o którym mówią uczestnicy zachodniej koalicji, pozwolił i Rosji i USA zachować twarz. Przynajmniej ta faza aktywnych działań zakończyła się remisem” - ocenia dziennik.