Pytany przez dziennikarzy o groźby rządu Rosji dotyczące planów wydalenia brytyjskich dyplomatów z Moskwy, minister obrony Wielkiej Brytanii Gavin Williamson powiedział w czwartek, że "Rosja powinna dać sobie spokój i się zamknąć".

Williamson wygłosił tę opinię po swoim przemówieniu o przyszłości polityki bezpieczeństwa, w którym odniósł się m.in. do niedawnej próby otrucia byłego pułkownika rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU i współpracownika brytyjskiego wywiadu Siergieja Skripala oraz jego córki.

Minister ocenił, że rosyjskie władze świadomie "naruszają międzynarodowe zasady", a atak na Skripala określił jako "szokujący i nieodpowiedzialny". Jednocześnie podkreślił, że "nie ma żadnych wątpliwości, że dokonała go Rosja".

Szef resortu obrony zapowiedział również, że brytyjski rząd zainwestuje 48 mln funtów (229 mln złotych) w rozwój nowego centrum badania broni chemicznej przy istniejącym obecnie ośrodku wojskowym w Porton Down. To właśnie śledczy z tej instytucji zidentyfikowali środek użyty w ataku na Skripala jako produkowaną w Rosji broń chemiczną typu Nowiczok.

Reklama

Williamson poinformował też, że w ramach podjętych środków ostrożności tysiące brytyjskich żołnierzy zostanie zaszczepionych przeciwko wąglikowi, który był używany w serii ataków biochemicznych w Stanach Zjednoczonych w 2001 roku.

W środę premier Wielkiej Brytanii Theresa May zapowiedziała wydalenie z kraju 23 rosyjskich dyplomatów w ramach działań odwetowych po ataku na Skripala, który władze w Londynie przypisują Rosji.