Francuski koncern Airbus Helicopters poinformował polskie władze, że sprawę zakończenia postępowania na śmigłowce wielozadaniowe kieruje do trybunału arbitrażowego.
Pismo od Francuzów trafiło m.in. do ministerstwa obrony narodowej, kancelarii prezesa rady ministrów i też najprawdopodobniej ministerstwa rozwoju jeszcze przed świętami. Jest ono dosyć ogólne, ale wymowa jest jasna: kwestię niepodpisania umowy na dostawę śmigłowców caracal Airbus Helicopters chce oddać do arbitrażu międzynarodowego.
Tą informację potwierdziły nam dwa niezależne źródła. Najpewniej Polskę będzie reprezentowało ministerstwo rozwoju. Główny zarzut francuskiego koncernu to negocjacje bez woli zawarcia umowy, tzw. negocjacje pozorne. Na dowód tego można przytoczyć choćby słowa ministra Antoniego Macierewicza, który jeszcze zanim został ministrem obrony, na łamach DGP jasno stwierdził, że na caracale się nie zgodzi. I to mimo, że wówczas nie miał żadnego wglądu w dokumenty przetargowe. Najprawdopodobniej sprawa będzie toczyć w trybunale w Sztokholmie, a producent może się domagać co najmniej kilkudziesięciu milionów złotych. Postępowanie na dostawę śmigłowców wielozadaniowych rozpoczęło się jeszcze w 2012 r. Na początku chodziło o 26 maszyn, później o 70, wreszcie stanęło na 50.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.