W czwartek 21 marca rada nadzorcza telewizji publicznej zawiesiła jednego z członków zarządu. A to znaczy, że decyzje w spółce znów będzie podejmował prezes Kurski.
Przez dwa lata o tym, co się dzieje w TVP, decydował Jacek Kurski. Drugi członek zarządu Maciej Stanecki przeważnie się z nim zgadzał i głosował po jego myśli. Zresztą nawet gdyby się sprzeciwiał, to w dwuosobowym zarządzie w patowej sytuacji 1:1 głos prezesa był zgodnie z przepisami rozstrzygający.
Sytuacja zmieniła się radykalnie, gdy 14 marca Rada Mediów Narodowych odwołała Staneckiego, a powołała Marzenę Paczuską i Piotra Pałkę. Nowi członkowie zarządu w każdej sprawie mogli przegłosować prezesa 2:1. I od razu na pierwszym posiedzeniu zaczęli z tego korzystać. Paczuska chciała bowiem przejąć od Kurskiego kontrolę nad „Wiadomościami”, TVP Info i innymi programami informacyjnymi skupionymi w Telewizyjnej Agencji Informacyjnej (TAI). A Pałka nie miał powodu, by sprzyjać prezesowi, który w ubiegłym roku zwolnił go dyscyplinarnie z biura programowego za puszczenie w Opolu piosenki „Siła kobiet”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.