Senat zajmie się nowelizacją Kodeksu wyborczego autorstwa PiS albo w środę późnym wieczorem czy popołudniem, albo dopiero w czwartek - poinformował marszałek Senatu Stanisław Karczewski przed rozpoczęciem posiedzenia Senatu.
Reklama

- Zmieniamy troszeczkę porządek obrad tak, aby dać jeszcze więcej czasu klubom, aby dać więcej czasu senatorom na sformułowanie ewentualnych poprawek - a wiem, że takie są już zgłaszane do noweli Kodeksu wyborczego - powiedział marszałek Senatu na briefingu prasowym.

- Ten punkt będzie jako punkt ostatni tego posiedzenia, więc będzie albo jutro późnym wieczorem czy popołudniem, albo dopiero w czwartek - zapowiedział Karczewski.

W poniedziałek wieczorem nowelizacją zajęły się na wspólnym posiedzeniu trzy senackie komisje - zarekomendowały przyjęcie jej z poprawkami. Poparte przez komisje poprawki PiS mają charakter doprecyzowujący. Senatorowie negatywnie zaopiniowali poprawki PO m.in. o przywróceniu głosowania korespondencyjnego.

"Będzie spotkanie z szefem PKW"

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski poinformował, że w środę spotka się z przewodniczącym PKW Wojciechem Hermelińskim. Jak podkreślił, jest to "ważna i potrzebna rozmowa" poprzedzająca przyjęcie przez Senat noweli Kodeksu wyborczego.

Karczewski pytany czy w noweli Kodeksu wyborczego powinna być przywrócona możliwość głosowania korespondencyjnego, odparł: "powinniśmy zmienić zaproponowane rozwiązanie prawne przez Senat i powrócić do możliwości głosowania korespondencyjnego przez osoby niepełnosprawne i bardziej dodefiniować znak "x" tak, żeby nie budziło to wątpliwości podczas wyborów". Marszałek dodał jednocześnie, że jest to jego opinia.

- Będziemy rozmawiać na ten temat w klubach. Dlatego na prośbę senatorów dałem trochę więcej czasu na przeprowadzenie konsultacji, rozmów. W środę spotykam się z przewodniczącym Hermelińskim. Też ważna i potrzebna rozmowa. Dziś wieczorem spotyka się z nim prezydent Andrzej Duda. Także po naszych rozmowach, ale też po naszych rozmowach wewnętrznych podejmiemy decyzję. Również wsłuchując się w to, co mówią nasi oponenci polityczni - powiedział Karczewski.