Zdaniem politologa z UW Bartłomieja Biskupa nowo zaprzysiężony rząd jest gabinetem Beaty Szydło pod wodzą Mateusza Morawieckiego. Ocenił, że faktyczny brak zmian szefów poszczególnych resortów jest spowodowany pośpiechem.
"O tej rekonstrukcji się mówiło, a się jej nie robiło długo i w końcu się okazało, że Platforma (Obywatelska) złożyła wniosek o konstruktywne wotum nieufności (...), więc kierownictwo PiS stwierdziło, że trzeba to jednak przeciąć, bo to za długo trwa. I było zagrożenie, że to (oczekiwanie na rekonstrukcję) będzie się obracać przeciwko (PiS)" – ocenił politolog z Instytutu Nauk Politycznych UW Bartłomiej Biskup.
Jak zauważył, chodziło o to, żeby przestać już zapowiadać rekonstrukcję, tylko wreszcie ją zrealizować. "Ten pierwszy krok został zrobiony, ale trudno dobre zmiany w rządzie przemyśleć w dwa dni" - powiedział PAP.
I właśnie – jak mówił – z powodu tego pośpiechu nie udało się "przemyśleć konstrukcji rządu i de facto dokonać tej rekonstrukcji". Jak dodał, zdecydowano się na etap dwóch kroków: najpierw zmiany premiera, a za kilka tygodni członków Rady Ministrów.
"To jest taki gabinet tymczasowy do stycznia, zgodnie z resztą z zapowiedziami liderów PiS. I nic więcej nie można powiedzieć o tym gabinecie, tylko to, że jest to gabinet Beaty Szydło pod wodzą (Mateusza) Morawieckiego" – ocenił Biskup.
Dopytywany o zapowiadane na styczeń zmiany w rządzie stwierdził, że trudno ocenić, bo będą się znowu ścierać dwie koncepcje. "Jedna, która mówi, żeby zrobić taką głęboką rekonstrukcję i wymienić większość ministrów, a druga – że tylko kosmetyczne zmiany".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)