Godusławski: Morawiecki w roli głównej

Szydło, Morawiecki
Za premierostwa Beaty Szydło PiS po dwóch latach ma wyższe poparcie w sondażach niż w czasie wyborów.Agencja Gazeta / Fot. Patryk Ogorzalek Agencja Gazeta
8 grudnia 2017

Zmiana, która niewiele zmienia – tak będzie wyglądała każda decyzja o innym premierze niż Jarosław Kaczyński.

3188134-magazyn-dgp-z-8-grudnia-2017-r.jpg

Lucius Cary żył w pierwszej połowie XVII w. Krótko, bo ledwie 33 lata, ale zdążył być politykiem, żołnierzem i pisarzem. Zdążył też powiedzieć, że „kiedy zmiana nie jest konieczna, koniecznie należy niczego nie zmieniać”. Widać prezes PiS Jarosław Kaczyński nie czytał jego „A Speech Concerning Episcopacy”. W zmianie, którą w polityce nazywa się rekonstrukcją, rozsmakował się bowiem tak mocno, że trwa ona już prawie dwa miesiące i chyba zbliża się do końca. Dla piszącego te słowa nie jest jeszcze oczywiste, że Mateusz Morawiecki wysunął premierowskie krzesło spod Beaty Szydło. Co nie znaczy, że nie warto spróbować skonstruować obrazu, który pokazałby, co taka zmiana miejsc daje krajowi, rządowi i partii. Na pierwszy rzut oka w każdym przypadku wydaje się co innego i w każdym relatywnie niewiele. Przynajmniej w krótkim terminie, bo w dłuższym być może Jarosław Kaczyński widzi w brylancie – jak nazywa Mateusza Morawieckiego – nie tylko błyskotkę, lecz także kandydata na delfina. Sukces kandydata będzie trwał tak długo, jak długo nie uwierzy, że został wybrańcem. Jeden delfin już raz w to uwierzył i dzisiaj nie jest nawet kandydatem na kandydata, który mógłby myśleć o sukcesji po liderze PiS.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png