Ostry atak Donalda Tuska na polski rząd podsyca na nowo spekulacje o jego przyszłości w krajowej polityce - pisze w niedzielę portal Politico Europe. Jako nietypowe ocenia to, że przewodniczący Rady Europejskiej atakował kraj UE.
Reklama

"Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawiłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media - strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie" – napisał Tusk w niedzielę na Twitterze.

Politico pisze w krótkim tekście na ten temat, że były polski premier "w litanii zarzutów" przeciwko swoim przeciwnikom politycznym z PiS łączy rząd w Warszawie z Rosją Władimira Putina.

"To nietypowe, by przewodniczący Rady Europejskiej krytykował jakikolwiek kraj UE, bo jego praca polega na reprezentowaniu interesów państw członkowskich w Brukseli" - pisze autorka materiału Marion Solletty.

Przypomina jednocześnie, że Tuska i PiS dzieli "długa i gorzka historia" oraz że Warszawa próbowała zablokować jego wybór na drugą kadencję wcześniej w tym roku. Premier Beata Szydło w kwietniu była jedynym przedstawicielem rządu europejskiego, który nie poparł przedłużenia mandatu Tuska o kolejne dwa i pół roku.

Politico przypomina, że kadencja Tuska w Brukseli kończy się w 2019 r. przed wyborami prezydenckimi w Polsce. Zwraca uwagę, że polityk ten, jako były "lider centroprawicy" i przez wiele lat premier, jest często wymieniany jako potencjalny kandydat na najwyższy urząd w Polsce.

Portal podkreśla, że niedzielny tweet Tuska nie był pierwszym tego rodzaju wejściem polityka w publiczny konflikt z polskim rządem. W czerwcu Tusk skrytykował Szydło za wykorzystywanie tematu Holokaustu do uzasadniania sprzeciwu wobec imigracji. Przeciwstawił się również reformom sądownictwa w Polsce.

Wpis szefa Rady Europejskiej to reakcja na środową rezolucję Parlamentu Europejskiego oraz relacji polsko-ukraińskich.

W sobotę ambasador Polski w Kijowie Jan Piekło został wezwany do MSZ Ukrainy w trybie pilnym w związku z niewpuszczeniem do Polski sekretarza Międzyresortowej Komisji Ukrainy ds. Upamiętnień Swiatosława Szeremety.

Trzy dni wcześniej PE przyjął rezolucję wzywającą polski rząd do przestrzegania postanowień dotyczących praworządności i praw podstawowych, zapisanych w traktatach unijnych. Europosłowie zainicjowali też własną procedurę zmierzającą do uruchomienia art. 7 Traktatu o UE wobec Polski. Przeciwko rezolucji głosowali europosłowie PiS, SLD wstrzymało się od głosu, eurodeputowani PSL nie wzięli udziału w głosowaniu. Większość PO wstrzymała się od głosu, ale sześciu europosłów poparło ten dokument.