Inicjatywę przeprowadzenia referendum w sprawie zmian w konstytucji prezydent ogłosił podczas tegorocznych uroczystości z okazji Święta Konstytucji 3 Maja. Chce, by odbyło się ono w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości - 11 listopada 2018 r. lub trwało dwa dni: 10 i 11 listopada.

Petru w liście wysłanym w poniedziałek do Andrzeja Dudy ocenił, że chęć zorganizowania przez niego referendum w Święto Niepodległości, jest próbą wykorzystania narodowych obchodów do "własnych politycznych celów".

Lider Nowoczesnej przypomniał, że wystosował już w tej sprawie list do głowy państwa w połowie czerwcu tego roku. Napisał wtedy, że święta narodowe powinny być obchodzone ponad podziałami - "powinny łączyć, a nie dzielić oraz budować siłę narodu". Zdaniem polityka, organizowanie referendum w setną rocznice odzyskania niepodległości "jest działaniem zaprzeczającym tym wartościom". "Jest działaniem celowym i wykorzystującym - to ważne dla wszystkich Polaków święto - do własnych politycznych celów. Tak się nie godzi" - podkreślał wówczas Petru.

Reklama

W ocenie polityka Nowoczesnej, świadczy to o braku "postawy wspólnotowej ze strony prezydenta oraz reprezentowanego przez niego obozu politycznego". "Zadaniem polityków jest dążenie do łączenia rodaków w tak ważnych momentach, nie zaś wykorzystywanie świąt narodowych do realizowania scenariusza politycznego tylko jednej formacji politycznej" - ocenił Petru.

Referendum ogólnokrajowe ma prawo zarządzić Sejm lub prezydent za zgodą Senatu. Marszałek Senatu Stanisław Karczewski mówił na początku października w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej", że trwają rozmowy z prezydentem na temat szczegółów jego inicjatywy, w tym m.in. na temat terminu przeprowadzenia referendum. "Do mnie zgłaszają się różne środowiska i do tej pory żadne nie stało na stanowisku, że 11 listopada 2018 roku to dobry termin na referendum i wybory" - powiedział Karczewski. 11 listopada 2018 r. to również wynikający z prawa wyborczego termin wyborów samorządowych. (PAP)

autor: Anna Tustanowska