W środę w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu nowelizacji Kodeksu postępowania karnego, który wprowadza do polskiego porządku prawnego zapisy unijnej dyrektywy w sprawie europejskiego nakazu dochodzeniowego (END) w sprawach karnych.

Dzięki END polski sąd - lub na przykład prokuratura - będą mogły wystąpić z wnioskiem do innego państwa Unii Europejskiej o przeprowadzenie dowodu - czyli na przykład przesłuchanie świadka albo przekazanie dokumentów - który znajduje się w tym państwie. Analogicznie państwa UE będą mogły występować do Polski o przeprowadzenie dowodu, który znajduje się w naszym kraju.

END został wprowadzony na mocy dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady UE z kwietnia 2014 r., termin jej implementacji upłynął w maju 2017 r. Projekt nowelizacji dostosowującej polskie prawo do tej dyrektywy przygotował resort sprawiedliwości.

Reklama

W środę na sali sejmowej stanowisko wobec projektu przedstawił w imieniu swego klubu poseł Kukiz'15 Paweł Grabowski. Stanowiska pozostałych klubów - jak poinformowała wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa Błońska - zostały przedstawione na piśmie.

Poseł Grabowski stwierdził, że "w dobie jednoczącej się Europy coraz więcej przestępców przenosi swoją działalność do innych krajów". W związku z tym, w jego ocenie, wprowadzenie zmian "wydaje się być zasadne". "Warto zwrócić uwagę, że w szerszym ujęciu europejski nakaz dochodzeniowy ma nie tylko ułatwić państwom członkowskim UE przeprowadzanie postepowania dowodowego, ale również ułatwić organom ścigania, również organom skarbowym, przeprowadzanie postepowań dochodzeniowych" - powiedział Grabowski. Poinformował, że Kukiz'15 poprze projektowane w noweli zmiany.

Wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak uzasadniając projekt wskazywał, że celem nowelizacji "jest zapewnienie sprawnego i skutecznego systemu wzajemnej pomocy w sprawach karnych pomiędzy państwami członkowskimi UE w zakresie czynności dowodowych". Dzięki niej, jak mówił, polski sąd będzie mógł wnioskować do innego kraju członkowskiego Unii Europejskiej "o przeprowadzenie dowodu znajdującego się w tym państwie". Podkreślił, że również kraje Wspólnoty, w analogicznej sytuacji, będą mogły zwracać się do Polski.

Piebiak zaznaczył, że wnioski będą mogły dotyczyć każdej czynności dopuszczanej w sprawach karnych przez krajowe przepisy państwa wnioskującego. Wśród nich wymienił m.in. przesłuchanie, przeszukanie, przechwytywanie przekazów telekomunikacyjnych, przekazywanie informacji o rachunkach i transakcjach bankowych, bieżące monitorowanie transakcji na tych rachunkach oraz niejawne nadzorowanie przesyłek.

Dodał, że zgodnie z zapisami projektu noweli, będzie możliwość odmowy wykonania wnioskowanej czynności, gdy np. zagrażałoby to bezpieczeństwu narodowemu lub naruszałoby prawa człowieka i obywatela.

Wiceszef MS zwrócił ponadto uwagę, że zmiany wprowadzane przez projektowaną nowelę "nie wykraczają poza dotychczasowe instrumenty współpracy w ramach Unii Europejskiej, w porównaniu z obecnymi".

"Zmienia się jednak sposób postępowania i procedura wykonania wniosku. Zmiany polegają na określeniu terminów realizacji wniosków oraz na uściśleniu podstaw odmowy (...) Krótkie terminy powinny przyczynić się do przyspieszenia wykonywania wniosków, a tym samym do skuteczniejszego prowadzenia postępowania karnego i szybszego jego zakończenia (...) Doprecyzowanie podstaw odmowy spowoduje łatwiejsze wykonywanie wniosków zgodnych z prawem" - powiedział Piebiak.

Komisja sprawiedliwości i praw człowieka, do której wobec braku sprzeciwu podczas debaty w Sejmie został skierowany projekt noweli - jak przekazała wicemarszałek Kidawa-Błońska - na przedstawienie sprawozdania w tej sprawie, ma czas do 5 grudnia br.