Autopromocja

Czy lęku trzeba się bać? Lękowość jest chorobą, czy po prostu cechą osobowości

Smutna nastolatka, depresja, stan lękowy
<p>Nowoczesna biurokracja&nbsp;ludzi trapionych lękiem&nbsp;uznała za „chorych”</p>Shutterstock
21 października 2022

Lęk przynosi mądrość i cierpienie: nauczył nas planować, a zarazem dał nam świadomość absurdu istnienia.

Daan Heerma van Voss (rocznik 1986) jest uważany w Holandii za jednego z najbardziej utalentowanych pisarzy młodszego pokolenia. Nie mieliśmy okazji zweryfikować tej opinii, bo żadna z powieści autora nie ukazała się dotąd w polskim przekładzie. Dostajemy za to książkę nietypową - połączenie autobiografii, reportażu i eseju, rzecz o depresji i prześladujących Heermę van Vossa chronicznych stanach lękowych.

„Człowiek zalękniony. Moja podróż do źródeł lęku”

„Człowiek zalękniony. Moja podróż do źródeł lęku” zaczyna się zresztą jak powieść: oto na naszych oczach rozpada się paroletni związek autora z D., która nie jest w stanie dłużej znieść jego ataków paniki, ciągłego niepokoju, fobii społecznych, depresyjnego stuporu. Autor, za namową D., postanawia dogłębnie zrozumieć, co mu dolega (i czy w ogóle coś mu dolega), oraz odbyć - symbolicznie i faktycznie - podróż „prowadzącą do filozofów, artystów, superbohaterów, do osób cierpiących na zaburzenia lękowe i lekarzy, do specjalistów i ekspertów, przez różne miejsca i czasy”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.