"Lśniące dziewczyny": Krwawe dekady

"Lśniące dziewczyny"
"Lśniące dziewczyny"Media
1 kwietnia 2014

„Lśniące dziewczyny” Lauren Beukes, brutalny thriller z elementami fantastyki, to, niestety, ambitna porażka. Dobrze, ale za dużo – jak mawiano przed wojną.

Postmodernizm zmarł śmiercią naturalną w momencie, w którym przestał być awangardą, a stał się mainstreamem. Dziś każdy początkujący literat wie, że jedną z dróg do sukcesu jest mieszanie konwencji i gatunków czy montaż elementów kultury niskiej i wysokiej. Czasami to się udaje, czasami nie, w każdym razie nikt już nie uważa podobnych praktyk za nowatorskie. Wręcz przeciwnie, od pewnego czasu renesans, przynajmniej w świecie anglojęzycznym, przeżywa epicka powieść realistyczna.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.