Nanni Moretti nie boi się dopuszczać nas do najbardziej intymnych sytuacji w życiu bohaterów. W pamiętnym „Pokoju syna” przyglądał się rodzicom, którzy opłakują śmierć nastoletniego potomka. „Moja matka” – opowieść o reżyserce powoli żegnającej się z umierającą krewną – stanowi niejako rewers tamtego filmu. Przy okazji wydaje się także bardziej od niego zniuansowana i wielowymiarowa. Inaczej niż jednostajnie ckliwy „Pokój...”, „Moja matka” bywa jednocześnie wzniosła i przyziemna, bardzo zabawna i dogłębnie przejmująca.
Autopromocja
Pozostało 78% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 78% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.