Autopromocja

Dillon o "The Unknown": Chciałam na tej płycie usłyszeć siebie, każde słowo i oddech

Dilion "The Unknown"
Dilion "The Unknown"Media
13 maja 2014

Urodziła się w Brazylii, mieszka w Berlinie. Jej piosenki są smutne, głos brzmi nieśmiało, ale w jej twórczości tkwi niezwykła siła. Dillon przyjeżdża do Polski, by promować album "The Unknown".

Przy promocji pierwszej płyty mówiłaś, że jesteś osobą nieśmiałą i nie czujesz się dobrze w roli artystki. Czy przy nagrywaniu drugiej płyty było ci łatwiej?

To nie do końca tak było. W roli artystki czuję się dobrze, nie jestem nieśmiała w sztuce, a moje teksty są bardzo bezpośrednie. Chodziło mi o to, że nie jestem dobra w kontaktach z ludźmi i nie przepadam za wywiadami. Również występy na scenie są dla mnie dziwnym doświadczeniem. A nagrywanie płyty wcale nie było łatwiejsze.

Podobno miałaś blok twórczy?

To prawda, przez prawie dwa lata nie mogłam niczego napisać. Zupełnie się tego nie spodziewałam, bo tworzyłam bez przerwy od szesnastego roku życia. Te wszystkie piosenki zebrałam na debiutanckim albumie „This Silence Kills” i zamknęłam pewien etap swojej twórczości. Potem rozpoczęły się koncerty, promocja i dopiero po kilku miesiącach zorientowałam się, że nie tylko nie mam czasu na tworzenie, ale również żadnego pomysłu na dalszą twórczość.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.