To historia opowiedziana z kobiecego punktu widzenia, z podziwem i poświęceniem, z pasją i cierpliwością
Wielki astrofizyk i kosmolog, jeden z najwspanialszych umysłów naszych czasów, z pewnością zasłużył na kinową biografię. Tej funkcji „Teoria wszystkiego” nie spełnia. Owszem, fabuła śledzi losy Stephena Hawkinga, ale reżyser James Marsh – laureat Oscara za dokument „Człowiek na linie” – nie zagłębia się w jego teorie, nie próbuje ich przełożyć na język zrozumiały dla przeciętnego widza. On po prostu w konwencji klasycznego melodramatu opowiada piękną historię miłosną. Zapomnijcie na chwilę, ze to film oparty na faktach, a zobaczycie nową – lepszą, mądrzejszą, pozbawioną taniego patosu – wersję „Love Story”, dramat związku dwojga ludzi, w którym miłość splata się z lękiem i czekaniem na śmierć. Gdy u Hawkinga, studiującego wówczas w Cambridge – wykryto stwardnienie zanikowe boczne, lekarze dawali mu dwa lata życia (co szczęśliwie się nie sprawdziło, parę tygodni temu Hawking obchodził 73. urodziny, choć choroba odebrała mu zdolność ruchu i mowę). Jego ukochana Jane Wilde nie miała jednak zamiaru go opuścić, mimo świadomości, że ich związek może szybko zmienić się w czekanie na śmierć. Stało się inaczej, a fizyk mówił po latach, że małżeństwo okazało się czymś, dla czego warto żyć.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)