Andrzej Chyra: "W imię..." nie miało być w żaden sposób napastliwe wobec Kościoła

"W imię..." Andrzej Chyra
"W imię..." Andrzej ChyraMedia
26 września 2013

Lojalność wobec idei musi być ważniejsza niż lojalność wobec instytucji – mówi Andrzej Chyra, nagrodzony na festiwalu w Gdyni za rolę księdza w filmie „W imię...” Małgorzaty Szumowskiej

Ksiądz Adam z „W imię...” znacząco różni się od stereotypowego polskiego duszpasterza. Wydaje się być od niego bardziej ideowy, mieć szersze horyzonty intelektualne. Czy właśnie ta nietypowość bohatera skłoniła cię do przyjęcia roli?

1481990-w-imie.jpg
Przeczytaj recenzję filmu "W imię..."

Gdy pracowaliśmy nad filmem, jasno ustaliliśmy, że nie zamierzamy ograniczać się wyłącznie do refleksji nad sytuacją Kościoła w Polsce. Bardziej interesowało nas zetknięcie z tym światem konkretnej jednostki – człowieka, który postanowił zostać księdzem z tylko sobie znanych powodów. Może przeżył rozczarowanie sobą, dotychczasowym życiem, odczuwał brak duchowości. Nie da się ukryć, że przy tym wszystkim znacznie bliżej Adamowi do Thomasa Mertona i innych intelektualistów katolickich niż do Radia Maryja. Także dlatego mój bohater – mimo że opiekuje się setkami wiernych – pozostaje w swoim otoczeniu osamotniony.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.