"Sierpień w hrabstwie Osage” kontynuuje melancholijne nastroje takich dzieł jak „Oslo, 31 sierpnia” czy klasycznych już „Sierpniowych wielorybów”. Chociaż nazwa ósmego miesiąca w roku konotuje pozytywne emocje, odwołując się do lata, gorąca, radości i zabawy, w filmowych uniwersach przywołuje zupełnie inne uczucia.
Lejący się żar z nieba męczy i drażni, a skąpane w słońcu krajobrazy stają się tłem dla traumatycznych przeżyć i tragicznych wydarzeń. Ekranizując broadwayowską sztukę Tracy’ego Lettsa, John Wells wycisnął z niej wszelkie negatywne doznania. Jego drugi film w karierze przypomina adaptację greckiego mitu, w którym bohaterowie otwierają puszkę Pandory i są zmuszeni do zmierzenia się z konsekwencjami tego czynu. Patrząc na rozwój ekranowych wydarzeń, widz szybko dochodzi do wniosku, że gorzej być już nie może.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.