Z 4 czerwca 1989 r. nie będzie legendy. Najlepiej widać to dopiero z Białego Domu

Lech Wałęsa
Lech WałęsaPAP / Adam Warżawa
7 czerwca 2019

Z kontrolowanego przesilenia politycznego, któremu towarzyszyła ewolucyjna zmiana ustrojowa, nie da się zrobić heroicznego mitu. Choć najlepiej widać to dopiero z Białego Domu.

Z 4 czerwca 1989 r. nie będzie legendy. Poza Gdańskiem 30. rocznica kontraktowych wyborów nikogo specjalnie nie wzruszyła. Przełomowa data pozostanie sennym wspomnieniem. Liberalna elita – dziś zepchnięta do roli opozycji – próbuje wokół czerwcowych wyborów z determinacją stworzyć własny mit: triumfu demokratów i demokracji. Niestety opowieść, która miałaby pociągnąć tłumy, musi budzić emocje, zawierać elementy heroiczne, konieczne są nieskazitelne postacie bohaterów oraz pobudzające wyobraźnię czyny. W Okrągłym Stole i 4 czerwca jest zaś głównie proza politycznego pragmatyzmu.

Pozostało 97% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.