"Kapitał ludzki" był kinowym hitem we Włoszech z 30 nagrodami na koncie. Film Paola Virzìego można zobaczyć już w Polsce

U Virzìego im bardziej bohaterowie się miotają, tym ciaśniejszą pętlę zaciskają sobie wokół szyi.
Kapitał ludzki kadrMedia
29 października 2014

Włoski reżyser splata losy bohaterów sensacyjnym wątkiem, stanowiącym jedynie pretekst, by opowiedzieć o chorych ambicjach, społecznych „gębach” i o tym, że cel nie zawsze uświęca środki. Przedstawia to w sposób przewrotny, zaskakujący i tylko krótkimi chwilami nieco naiwny. A odwrócona chronologia zdarzeń potęguje jedynie ciekawość widza.

Kiedy oglądałem film doświadczonego włoskiego reżysera i scenarzysty Paola Virzìego, w pierwszej kolejności nasunęła mi się refleksja, która może nie do końca stanowi przedmiot samej recenzji. Mianowicie jak to możliwe, że adaptacja co prawda bestsellerowej, ale jednak rozgrywającej się w amerykańskich realiach powieści stała się najważniejszą włoską produkcją ubiegłego roku? Bo blisko 30 nagród (większość otrzymanych w ojczyźnie) i zgłoszenie jako oficjalny kandydat do oscarowych nominacji nie wzięło się przecież z przypadku. Wydaje się, że temat ekonomicznej zapaści i wszelkich jej konsekwencji – politycznych, społecznych czy towarzyskich – w Stanach Zjednoczonych przepracowany został już na wszystkie możliwe sposoby. I gdy za oceanem wszystko nieco ucichło, odważniej o tym zaczęły mówić kinematografie europejskie.

Pozostało 58% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.