„Gorączka” Michaela Manna ma już na karku niemal 20 lat. Wciąż jednak zachwyca jedną z najbardziej realistycznych strzelanin w historii kina.
Pojedynek strzelniczy złodziei, którzy właśnie napadli na bank, oraz policjantów w „Gorączce” jest jednym z najdłuższych w kinie. Robi piorunujące wrażenie, technicznie jest majstersztykiem. Niech świadczy o tym fakt, że kilka lat po premierze scenę tę pokazywano amerykańskim rekrutom w szkole marines w San Diego jako przykład prawidłowego chronienia się i unikania strzałów podczas konfrontacji w mieście. Uczestniczący w niej aktorzy, gwiazdy takie jak Robert De Niro, Val Kilmer (gangsterzy) czy Al Pacino (policjant), p r z e s z l i wcześniej specjalne strzeleckie szkolenie. Wyjątkową wiarygodność i siłę scenie daje udźwiękowienie. Akcja rozgrywa się na ulicach Los Angeles w miejscu, gdzie stoi wiele wysokich budynków. Odgłosy z broni, które towarzyszyły aktorom na planie, odbijały się w tak prawdziwy sposób, że wykorzystano je w oryginalnym podkładzie dźwiękowym. Bardzo ważne jest w tej scenie nasze przywiązanie do bohaterów. Poznaliśmy ich już przez kilkadziesiąt minut filmu, identyfikujemy się z nimi, nie są dla sam obojętnymi statystami, co powoduje, że strzelanina staje się dla nas bardziej emocjonalna.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.