W zadowolonych z siebie liberalnych kręgach społeczeństwa cały czas można jeszcze – choć na szczęście coraz rzadziej – usłyszeć głosy, że „na prawicy nie ma prawdziwych partnerów do intelektualnego dialogu”. To opinia krzywdząca, będąca refleksem po czasach, gdy na porządku dziennym stosowano szantaż: „Jeśli jesteś z prawicowymi oszołomami, nie jesteś godzien miana prawdziwego intelektualisty”.
Takie dictum uczyniło wiele złego w polskim życiu publicznym. I dobrze się stało, że takie głosy nie blokują nam już rozmów na ważne tematy. Piszę o tym dlatego, że Dariusz Karłowicz i środowisko Teologii Politycznej przez lata padali ofiarą takich właśnie szantaży i krzywdzących sądów. Na szczęście przetrwali i dziś są ważnym punktem na mapie polskiego namysłu nad polityką i ideami.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.