Grono fanów Ware przyjmie ten krążek zapewne bardzo ciepło. Z kolei ci, którzy jeszcze nie przekonali się do jej twórczości, zapewne znowu posądzą Jessie Ware o pisanie łzawych balladek.
Czy jest szansa na to, że „Tough Love” pobije popularnością „Devotion”? Debiut Jessie Ware zachwycił krytyków („Pitchfork” umieścił go nawet na liście najlepszych płyt dekady) i publiczność (platyna w Polsce, złoto na Wyspach, pierwsza setka Billboardu). Wszystkie laury spadły na Brytyjkę słusznie, bo „Devotion” to przepiękny melanż popu, elektroniki i soulu. Podobną dawkę daje jej drugi krążek „Tough Love”, ale nie sądzę, by powtórzył sukces poprzednika. Grono fanów Ware przyjmie ten krążek zapewne bardzo ciepło. Z kolei ci, którzy jeszcze nie przekonali się do jej twórczości, zapewne znowu posądzą Jessie Ware o pisanie łzawych balladek.
Jessie Ware niezmiennie lubi nasz kraj i właśnie zapowiedziała kolejną wizytę>>
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.