Horror w najlepszym wydaniu. Drugi seozn „American Horror Story”

Kadr z serialu "American Horror Story: Asylum"
American Horror StoryMedia
22 stycznia 2015

„American Horror Story” jest gatunkowym pastiszem, ale choć bywa bardzo zabawny, nawet na chwilę nie przestaje przecież straszyć

„American Horror Story” to najlepsza rzecz, jaka od lat przydarzyła się grozie jako gatunkowi rozrywki. Wyprodukowany przez Ryana Murphy’ego i Brada Falchuka serial przewyższa klasą większość kinowych horrorów. Nie tylko dlatego, że trzynaście odcinków pozwala rozbudować opowieść i nasycić ją szczegółami. Twórcy „AHS” po prostu doskonale poznali rządzące gatunkiem reguły i potrafią z tej wiedzy korzystać, a każda odsłona serialu to kapitalna wariacja na znane tematy. Akcja drugiego sezonu – opatrzonego podtytułem „Asylum” i moim zdaniem najlepszego z dotychczasowych – rozgrywa się w zakładzie dla obłąkanych, ale autorom udało się wepchnąć do fabuły znacznie więcej. Mamy tu i uprowadzenie przez UFO, i seryjnego zabójcę, i nazistowskiego zbrodniarza ukrywającego się w Ameryce, i demoniczne opętanie… Ta żonglerka kliszami jest jednak przeprowadzona wzorowo, z wirtuozerską sprawnością. „American Horror Story” jest gatunkowym pastiszem, ale choć bywa bardzo zabawny, nawet na chwilę nie przestaje przecież straszyć.

Pozostało 10% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.