W książce Kornelii Stepan Marysieńka ma lat naście i o tym, że kiedyś może zostać królową, nawet jej się nie śni. Na razie jest połowa XVII wieku, w Koronie miłościwie panuje Jan II Kazimierz. Mówiąc ściślej, król jest nie tyle miłościwy, ile niepoprawnie kochliwy. Gdy nie może się uganiać za spódniczkami, natychmiast popada w dziką melancholię.
Na całe szczęście dla młodziutkiej Marii Kazimiery d’Arquien najjaśniejszy pan upatruje sobie inną z dwórek królowej, nadobną Annę, na którą rychło sprowadza hańbę. Marysieńka, ciesząca się szczególnymi względami i sympatią gorzkniejącej królowej Ludwiki Marii Gonzagi, obserwuje i szybko wyciąga dla siebie wnioski – świat, w którym żyje, niewiele może zaoferować kobiecie; bez wpływowego mężczyzny u boku niewiasta nie znaczy niestety nic. Ludwika Maria nie zwleka z poszukiwaniem odpowiedniej partii dla nastoletniej dwórki. Niby gdzieś w tle pałęta się niejaki chorąży Sobieski, niby mizdrzy się i czerwieni jak sztubak na widok powabnej Marii Kazimiery, ale królowa ma inne plany wobec podopiecznej. Aranżuje jej małżeństwo z księciem Janem Sobiepanem Zamoyskim, który choć ma pieniądze i wpływy, mówiąc delikatnie, nieszczególnie przypada do gustu młodej małżonce.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.