W „Zimowym śnie” Ceylan jak Bergman. Dziś premiera kinowa

W „Zimowym śnie” Ceylan zdecydowanie bliżej jest Bergmana. Znak firmowy twórcy „Trzech małp” – minimalizm słów w połączeniu z maksymalnymi emocjami – podobnie jak u szwedzkiego mistrza został zastąpiony wyrazistymi dialogami, starannie rozpisanymi rolami.
Zimowy senMedia
24 października 2014

Nagrodzony Złotą Palmą na festiwalu w Cannes „Zimowy sen” Nuriego Bilge Ceylana zbiera różne oceny, jest jednak kolejnym potwierdzeniem wspaniałej formy tureckiego reżysera

Ceylan wydaje się głęboko zanurzony w tradycji kina autorskiego. W każdym wywiadzie przywołuje wpływy Bergmana i Antonioniego. Są wyraźne, ale nie epigońskie. W „Zimowym śnie” Ceylan zdecydowanie bliżej jest Bergmana. Znak firmowy twórcy „Trzech małp” – minimalizm słów w połączeniu z maksymalnymi emocjami – podobnie jak u szwedzkiego mistrza został zastąpiony wyrazistymi dialogami, starannie rozpisanymi rolami. Równolegle jednak Ceylan udowadnia, że nawet dzisiaj słowo w kinie może mieć siłę i znaczenie.

Pozostało 83% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.