Wakar: wrocławska „Wycinka” Krystiana Lupy bliska arcydziełu

Wakar: wrocławska „Wycinka” Krystiana Lupy bliska arcydziełu
Fragment spektaklu "Wycinka" Krystiana LupyMedia
2 listopada 2014

„Wycinką” we wrocławskim Teatrze Polskim Krystian Lupa powrócił do twórczości Thomasa Bernharda i stworzył swoje najlepsze od lat przedstawienie, bliskie arcydziełu. Bolesne, autoironiczne, okrutnie śmieszne

Nie wiem, czy patrzę na świat z tego samego co lupa okna” – pisał swojego czasu o „lunatykach” Brocha ze Starego Teatru w Krakowie wybitny krytyk Andrzej Wanat. Ja przez ostatnie lata wiedziałem, że nasze okna nie są nawet blisko siebie. Krystian lupa brnął w – moim zdaniem – niezrozumiałe eksperymenty, poświęcał literaturę na rzecz wątpliwych improwizacji, szukał tak zwanych przekroczeń, emocje zastępował aktorską histerią. Jego „Poczekalni 0”, „Pływalni”, „Personie. Ciału Simone”, a przede wszystkim „Miastu snu” brakowało siły dawnych inscenizacji, laboratorium prywatnych obsesji mistrza i jego aktorów nie zastąpiło teatru z Musila, Dostojewskiego, Bernharda – przecież autorów Lupy, którzy tak naznaczyli jego wyobraźnię.

Pozostało 89% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.