Autopromocja

Emma Watson: Ci ludzie, których zafascynował "Avatar" Jamesa Camerona, zachwycą się "Noem"

"Noe: Wybrany przez Boga" Emma Watson
"Noe: Wybrany przez Boga" Emma WatsonMedia / Photo credit Niko Tavernise
31 marca 2014

Ci ludzie, których zafascynował „Avatar” Jamesa Camerona, zachwycą się „Noem” – mówi Emma Watson, która zagrała jedną z głównych ról w nowym filmie Darrena Aronofsky’ego „Noe: wybrany przez Boga”. Od dziś na ekranach kin.

Obejrzałaś już film w całości. Zaskoczył cię?

Szczerze mówiąc, tak. Nie miałam najmniejszego pojęcia, jak będą wyglądać efekty specjalne. Darren jest zresztą znany ze swojego podejścia do montażu. To bardzo ciekawe, co robi z filmem, kiedy już zakończą się zdjęcia. Zabawne, bo trailer i gatunek od razu złudnie nakierunkowują oczekiwania widza. Myślisz sobie: „OK, to opowieść biblijna z elementami akcji”. Sama nie wiem, jak go opisać, poza tym, że to film, jakiego dotąd nie widzieliście. Jest naprawdę oryginalny, artystyczny, inny, chwilami mroczny, ale przede wszystkim zrobiony na wielką skalę. W jakimś sensie nie ma precedensu.

Jaka jest twoja postać?

Rodzina Noego znajduje Ilę, przedzierając się przez opuszczony obóz uchodźców. Ila jest ofiarą wojny. Doznała bardzo głębokich ran. Jej rodzinę wymordowano, a Noe decyduje się ją ocalić. Gdyby ją pozostawili, wykrwawiłaby się na śmierć. Jest jak dziecko, a on stawia na szali własne życie, by ją uratować. Ila staje się jego adoptowaną córką. To naprawdę piękna historia. Między Noem a Ilą nawiązuje się bardzo intymna relacja, obojgu naprawdę zależy na sobie nawzajem.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.