Autopromocja

Mike Leigh. Praca jak podróż

Mike Leigh na planie filmu "Kolejny rok"
Mike Leigh na planie filmu "Kolejny rok"Media
7 listopada 2013

Każdy film to dzieło zespołowe. Tylko razem możemy stworzyć coś organicznego – mówi wybitny brytyjski reżyser Mike Leigh

Na czym polega dla pana proces, jakim jest tworzenie filmu?

Zaczyna się od nastroju, wyobrażenia na jakiś temat, czasem od obrazu. Potem wszystko tworzy się z kombinacji czasu, miejsca, relacji między postaciami, doświadczeń aktorów i moich. Wiem, że brzmi to mgliście, ale trudno jest być konkretnym w tej kwestii. Gdybyśmy chcieli, żeby na ścianie przed nami powstał obraz, wynajęlibyśmy artystę, żeby to wykonał, i powiedzieli mu: „Możesz zrobić, cokolwiek zechcesz. Masz czas do Bożego Narodzenia i dostajesz na to 700 dolarów”. Może zrobić, cokolwiek chce, ale to, że obraz ma być w konkretnym miejscu, bardzo określa jego przyszłą pracę, pomaga zdefiniować jej ramę. Podobnie jest z moją pracą nad filmami: częściowo chodzi o to, jak dużo mam zrobić, w jakim czasie, ale też o możliwości i charaktery moich współpracowników. Bywa też tak, że film rodzi się długo, zanim ktokolwiek poza mną może o tym wiedzieć. Dwa wśród moich filmów dojrzewały w ten właśnie sposób. „Sekrety i kłamstwa”, do których zrobienia skłoniły mnie historie z mojej rodziny, oraz „Vera Drake”, bo mam wystarczająco dużo lat, żeby pamiętać, jak to było, zanim w Wielkiej Brytanii zostało ustanowione prawo dotyczące legalnej aborcji. Dlatego chciałem opowiedzieć o tym, co się działo wcześniej. Niezależnie od tego, jak długo temat żyje w mojej głowie, podróż, którą jest praca nad filmem, to za każdym razem odkrywanie, czym ten film właściwie jest.

Brzmi to jak opis pracy pisarza.

Albo rzeźbiarza, kompozytora, malarza. Tylko że film bywa też przemysłem, a wtedy istnieje nie tylko w głowach reżyserów, lecz także producentów – w dodatku zanim ktokolwiek zabierze się za kręcenie go. A wczesne kino było kreatywną przygodą, naprawdę. Reżyser wchodził na plan i zastanawiał się, co takiego się dziś wydarzy. Tak właśnie chcę pracować, dlatego unikam Hollywood.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.