Autopromocja

Krzysztof Varga: Żyjemy na głodzie nowości

Krzysztof Varga, fot. PAP, A. Rybczyński
Krzysztof Varga, fot. PAP/A. RybczyńskiPAP / Andrzej Rybczyński
10 maja 2015

Nawet jeśli piszesz książkę o beznadziei i rozpaczy, to jednak jest jakieś światełko i szansa na ratunek. Chciałbym w to wierzyć – mówi Krzysztof Varga, którego nowa powieść „Masakra” właśnie się ukazała

2171100-krzysztof-varga-masakra.jpg
Okładka powieści "Masakra"

Czytając „Masakrę”, niemal czułam to, co jej bohater Stefan. Męczył mnie ciężki kac, zastanawiałam się, dokąd uciekła żona z dziećmi, czy wróci…

Mnie samego intryguje w tej książce to, że wielu rzeczy o niej nie wiem, chociaż jestem autorem. W tej chwili zastanawiam się, czy Stefan naprawdę ma żonę i dzieci. Może to urojenie samotnego mężczyzny z paranoją alkoholową? Może on to wszystko wymyśla albo sobie wmawia? Tak samo nie wiem, czym jest niejaka Albertyna z agencji towarzyskiej, do której prowadzi Stefana pan Lucjan. Wyłącznie projekcją, bytem wymyślonym przez Lucjana, a może po prostu dziewczyną z prowincji, która została prostytutką?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.